Ostatnio dodane
recent

[TECHNIKI MAKIJAŻOWE] PALETKI Z CIENIAMI SLEEKA - JAK Z NIMI PRACOWAĆ?

Hejka :) Dzisiaj przychodzę do Was z postem - niespodzianką, o którym myślałam już dawno.
Wpis ten nie jest żadnym odkryciem na miarę Nobla ale pomyślałam sobie, że komuś może się przydać moja opinia ogólna o cieniach tej marki i jak ja z nimi pracuję.
Jesteście ciekawe?
Zapraszam do lektury :)



Paletek Sleeka mam na dzień dzisiejszy 20, jednak w najbliższym czasie powiększy się moja kolekcja o kilka sztuk :) Cienie mam od dawna u siebie i mam na tyle wyrobione o nich zdanie, że mogę Wam zdradzić moje tricki w ich używaniu :)


Nie będę w tym poście pisać o każdej paletce, chociaż recenzja każdej będzie się w przyszłości sukcesywnie pojawiać! Do tego postu jednak wybrałam jedną z bardziej znanych i lubianych, czyli Storm.


Oznaczone cienie to kolory, na których będę omawiać moje sposoby pracy z cieniami tej marki.
Zaznaczę od razu, że sposoby, które zaraz zobaczycie sprawdzają się z WSZYSTKIMI matami i perłami z każdej paletki jaką posiadam!


Zanim jednak przejdę do sposobu podrasowania cieni Sleeka, pragnę Wam powiedzieć, że w zależności od wykończenia używam innego pędzla. Czemu? Popatrzcie poniżej.

Od lewej cień nakładany syntetycznym pędzelkiem języczkowym (kilka maźnięć do uzyskania równomiernego krycia), po prawo naturalnym języczkowym (jedno maźnięcie), bez bazy

Zauważyłam, że cienie matowe najlepiej dogadują się z pędzlami z włosia naturalnego, gdyż ich ,,cienka", pudrowo - kredowa konsystencja najlepiej się z nimi sprawdza. Pędzle syntetyczne są zbyt śliskie dla nich i pigment nie chce się ich dobrze trzymać. Nie oznacza to, że pędzle syntetyczne, które macie należy wywalić, nie! Po prostu więcej się namęczycie i będziecie musiały dokładać kolor.


Od lewej cień nałożony syntetycznym pędzelkiem języczkowym (jedno maźnięcie), po prawej naturalnym języczkowym (kilka maźnięć), bez bazy. 

Z cieniami perłowymi sytuacja jest zupełnie odwrotna! Te kochają najbardziej pędzelki syntetyczne, śliskie i o dziwo - kiedy ich używam to mniej się te perły osypują, niż w przypadku tych z włosia naturalnego.


Ok. Za nami sprawa pędzlowa :D Teraz przejdźmy już do tego, jak ja je nakładam :)
Używam do tego zawsze takiej kombinacji.



Inglot Duraline, NYX Jumbo Pencil Milk i Inglot AMC Konturówka w żelu nr 76.


Podstawą, po którą ZAWSZE sięgam, kiedy używam cieni Sleeka to Duraline.
Szerzej o tym kosmetyku i jego zastosowaniu pisałam TUTAJ klik
Po ten płyn sięgam zawsze, gdyż niesamowicie zwiększa on przyczepność cieni, podbija kolor tych perłowych a do tego przedłuża trwałość!

Od lewej: cień nałożony tylko na Duraline, Duraline + NYX Milk, Duraline + AMC eyeliner.
Na dole test trwałości: przetarłam bardzo mocno dłoń wacikiem nasączonym wodą i kremem.


Jak widzicie maty Sleeka lubią najbardziej połączenie Duraline + kredka lub eyeliner.
W dni, kiedy nigdzie nie wychodzę a chcę zrobić dla Was makijaż na bloga sięgam zawsze po kredkę NYXa, dlatego że pięknie podbija maty i one nie giną, nie wtapiają się w skórę!
Kiedy zależy mi na hiper trwałości makijażu wybieram AMC eyeliner, dlatego że w połączeniu z Duralinem makijaż jest absolutnie nie do zdarcia! Testowałam ten sposób wielokrotnie z różnymi cieniami, w tym ze Sleekiem i ulewa, upał a nawet basen są im nie straszne. Problem z AMC polega na tym, że trzeba się nauczyć z nim pracować, gdyż nie jest to najprostszy produkt w obsłudze ale kiedy go opanujemy, efekty będą zachwycające :) Ja osobiście najbardziej uwielbiam pracować na tym eyelinerze! 
Mam kilka kolorów, po wszystkie sięgam jednak pokazuję Wam biel jako kolor najbardziej uniwersalny.
Dodam w tym miejscu jeszcze jedną rzecz - kiedy sięgamy po Duraline, pamiętajmy aby szybko z nim pracować, gdy jest mokry, zwłaszcza kiedy stosujemy połączenie z AMC eyelinerem, gdyż kiedy ta kombinacja zaschnie to nie ma zmiłuj :D


Przejdźmy teraz do cieni perłowych :)

Po lewej cień nałożony na czystą skórę pędzelkiem syntetycznym, języczkowym; 
po prawej tym samym pędzelkiem nałożony na Duraline.


Z cieniami perłowymi jest inaczej! Tutaj wystarczy jedynie kropelka Duraline aby uzyskać efekt prawdziwie metaliczny, porównywalny do folii na powiece :) Jeżeli chcemy wzmocnić jakiś kolor, możemy użyć oczywiście kredki w wybranym przez nas kolorze, jednak polecam łączyć ją zawsze z płynem Inglota.

A jak z Maybelline Color Tattoo czy Paint Potami MACa?

Obie marki solo się u mnie nie sprawdzają, gdyż dla mnie są zbyt suche (powieki mam suche jak pieprz).
Zawsze używam pod nie Duraline i ten sposób jak zwykle mnie nigdy nie zawodzi :)
Cienie perłowe Maybelline dogadują się świetnie z perłowymi Sleeka, podobnie jak ich maty do matów Sleeka. Kombinacja mat - perła już nie bardzo, można ale efekt mnie nie zadowala.

Paint Poty MACa podobnie działają jak te z Maybelline, czyli mat do matu, błysk do błysku ale też solo ich konsystencja jest zbyt sucha i u mnie np. maty nie chcą się dobrze przyklejać do powieki.



Wstawiam Wam jeszcze przykładowe makijaże z linkami, w którym pojawiały się cienie tej marki :)

Więcej fotek TUTAJ klik


Więcej fotek TUTAJ klik


Więcej fotek TUTAJ klik


Więcej fotek TUTAJ klik


Więcej fotek TUTAJ klik


Więcej fotek TUTAJ klik

Te i wiele innych makijaży znajdziecie w zakładce MAKIJAŻE.



To tyle Kochane ode mnie :)
Mam nadzieję, że ten post się komuś przyda.



patrycja sprada

patrycja sprada

29 komentarzy:

  1. Ohh ja kocham połączenie cieni Sleeka z kredką nyx <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Też uwielbiam paletę storm <3 Masz sporą kolekcję palet sleeka. Ja mam zaledwie 3 :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ktos ma wiecej paletek sleek'a niż ja?! Niemożliwe!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeszcze nigdy nie miałam tych paletek, ale muszę powiedzieć, że kolorki są świetne. Pozdrawiam :) jusinx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Ooo, może się przekonam do Sleeka :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Kocham do Ciebie wchodzić i leczyć się z chorych myśli jakobym była uzależniona od kosmetyków, wszak leci do mnie zaledwie 11 paleta sleeka właśnie :D
    Kocham ich cienie na maksa! A makijaże piękne <3

    OdpowiedzUsuń
  7. oo proszę, dobrze wiedzieć, że maty lepiej współpracują z naturalnym włosiem, ale ja nie mam żadnego takiego pędzelka ;p
    i w ogóle - Ty Sleekomaniaczko!

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam vintage romace Sleeka, ale jakoś nie mogę się z nimi zgrać ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja mam około piętnastu palet Sleek'a posiadam Duraline ale nigdy nie używałam go z cieniami tej marki. Powiedz ty małą kropelkę dajesz na powiekę czy najpierw na ręce mieszasz kolor cienia z Duraline a potem nakładasz tę kombinację na powiekę.
    Post myślę przydatny, szczególnie jeśli chodzi o spostrzeżenia dotyczące nakładania cieni odpowiednimi pędzelkami. na pewno skorzystam z porad i przy najbliższej sposobności przekonam się na własnej skórze jak to u mnie działa choć ja mam z kolei tłuste powieki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nakładam od razu na powiekę i potem kredkę lub cień. Jeżeli chodzi o eyeliner AMC to daję kropelkę bezpośrednio do opakowania, mieszam i na powiekę, potem cień.
      Duraline sprawdzi się nawet na najbardziej tłustych powiekach! Mojej przyjaciółce poleciłam, które takie ma i jest zachwycona :)

      Usuń
  10. Paletki sleeka są cudowne... Ja nie zamieniłabym ich na nic innego. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Cenne uwagi .. Cienie Sleek drzazniły mnie swoją sypiącą się i kruchą konsystencją dlatego zaprzestałam ich kupna Musze spróbować koniecznie z Duraline ...

    OdpowiedzUsuń
  12. jaka kolekcja, ja w swoich zbiorach nie mam ich paletek choć mnie kusza, ale póki co starczą mi cienie z Inglota i paletka którą sama stworzyłam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo przydatny post ;) a makijaże rewelacja!!! Piękne <3

    OdpowiedzUsuń
  14. Super wpis :) moze i jasie wreszcie namowie na jakas paletke tej firmy ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. czekam na recenzje palet i i ogolna ocene kazdej..a makijaze piekne!!!!

    OdpowiedzUsuń
  16. Lubie sleeka ale perly i fakt syntetykiem tylko tez je nakladam :) Ale maty czasem mnie draznia za to ze na zwyklej bazie ich nie widac. Kolory ekstra ale pigmentacja slaba. Czasami mam ochote zrobic szybki makijaz w danych kolorach a sleek na to mi nie pozwala niestety, dodatkowo moim zdaiem maty sie mocno utleniaja i ciemnieja.

    OdpowiedzUsuń
  17. Przepiękne makijaże ! Jesteś bardzooo zdolna ! :)
    Pozdrawiam !


    www.beautyandcare4u.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. BaArdzp dużo przydatnych porad, ale o wielu trikach i produktach słyszę pierwszy raz. Nie wiem, czy ogarnę O_O

    OdpowiedzUsuń
  19. Musze więcej zacząć kombinować z duralinem. Ale paletki sleeka i tak zawsze mają miejsce w mojej kosmetyczce.

    OdpowiedzUsuń
  20. Paletka Storm była moją pierwszą paletką Sleek'a, mam do niej sentyment chociaż kilka cieni już zdenkowałam :) Ogólnie uważam że to świetne cienie w stosunkowo niskiej cenie. Teraz marzy mi się paleta Arabian Nights. :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Cudowne makijaże! ;)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  22. Co racja to racja z doborem odpowiedniego pędzelka :) Ja nakładam z duralinem z Kobo, też się sprawdza

    OdpowiedzUsuń
  23. Kolekcję masz pokaźną :) Ja dopiero raczkuję w tej marce (jeśli tak można powiedzieć), bo mam zaledwie 1 paletkę :)

    OdpowiedzUsuń
  24. przyda, przyda :) Duraline używałam do tej pory jedynie do robienia kresek

    OdpowiedzUsuń
  25. o mamoo :) takiej kolekcji to Ci zazdroszczę ! piękne makijaże :)

    OdpowiedzUsuń
  26. łał cudna kolekcja paletek <3 ahh marzy mi się taka, śliczne makijaże ;)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.