poniedziałek, 1 września 2014

[RECENZJA] MAKEUP REVOLUTION VIVID BAKED HIGHLITER, PEACH LIGHTS


Hejka :) Dzisiaj przychodzę do Was z kolejną recenzją i wybaczcie ale przez najbliższe kilka dni nie będę pokazywać twarzy - jestem chora i wyglądam jak zombie :D
Jednak wracając do tematu, pragnę Wam szybko pokazać mojego ulubieńca, którego możecie brać w ciemno, gdyż tak jak i ja go pokochacie!
Jesteście ciekawe? :)
Zapraszam do czytania :*


Pojemność 7,5g
Cena 15zł
Dostępność urodomania.com


Skład z opakowania:



Róż został zamknięty w bardzo porządne i solidne, plastikowe opakowanie. Obudowa jest naprawdę gruba, zamyka się przyjemnie na ,,klik" i myślę, że spokojnie ten kosmetyk przeżyje podróż!



Kosmetyk ma formułę wypiekaną, która przypomina mi - wybaczcie - brzoskwiniową waginkę :D
Niestety mam takie skojarzenia i już! Moja Mama widzi tu fale, ok - niech jej będzie :D



Rozświetlacz ma kolor pastelowej brzoskwinki, w której widać momentami szarawe i różowawe tony. Wyglądem na skórze, pigmentacją i właśnie tym szarawo - różowym błyskiem przypomina mi bardzo rozświetlacz z MACa Mineralize Skinfinish w odcieniu Lightscapade! Przy czym ten Peach Lights ma w sobie trochę więcej błysku, niż satyny jak MAC.


Kosmetyk nałożony palcem na czystą skórę, po prawo mocno roztarty.


Absolutnie uwielbiam ten rozświetlacz! Przepięknie wygląda na skórze, nie daje efektu dyskoteki. Jest mocno napigmentowany, pięknie się z nim pracuje, rozciera. Wygląda ,,drogo" na buzi i w niczym nie przypomina tanich produktów! Jestem nim szczerze zauroczona i dodam, że nałożony pędzelkiem wygląda bardzo subtelnie i ciężko go uchwycić ale wstawiam Wam foto, może coś wypatrzycie :)


Więcej zdjęć TUTAJ klik


Na koniec pokażę Wam szybkie porównanie z rozświetlaczami Mineralize Skinfinish z MACa :)


Od lewej: MR Peach Lights, MAC MSF Lightscapade, MAC MSF Soft & Gentle

Mam nadzieję, że widzicie to podobieństwo w błysku ;) Dla mnie kosmetyk Makeup Revolution to świetny zamiennik MACa! Jestem szczerze zaszokowana jego jakością i efektem jaki daje.
Serdecznie Wam polecam to cacko!



Recenzję znajdziecie też na





Macie ten kosmetyk? Lubicie?



niedziela, 31 sierpnia 2014

[RECENZJA] MAKEUP REVOLUTION ULTRA COVER AND CONCEAL PALETTE, LIGHT

Witam ponownie :D Tym razem będzie o palecie korektorów i kamuflaży marki Makeup Revolution w jaśniejszej wersji, tj. light. Czy ją polubiłam tak jak inne kosmetyki rej marki?
Obstawiajcie w myślach i czytajcie dalej!

Pojemność 10g
Cena 30zł
Dostępność w urodomania.com


Kolory poglądowo z tyłu opakowania + skład:



Paletka po raz kolejny została wykonana z porządnego kawałka plastiku z dużym lusterkiem, niestety mój egzemplarz jest felerny i nie zamyka się na ,,klik"!



W paletce znajduje się 8 kolorów i nie powiedziałabym, że są do końca takie jasne, idealne dla typowej słowiańskiej urody!


Tak się prezentują wszystkie odcienie.




A teraz przejdźmy już do konkretów!


Nakładane na czystą skórę, syntetycznym, języczkowym pędzelkiem.
Foto jest duże, więc klikajcie śmiało!



O tej paletce nie mogę napisać w zachwytach! Przede wszystkim jej nazwa sugeruje, że znajdują się tutaj kamuflaże i korektory. Kamuflaż od korektora różni się tym, że zakrywa i ma zazwyczaj pastowatą, tępawą konsystencję. Tutaj mamy do czynienia TYLKO z korektorami! Jeżeli któraś z Was myśli, że mamy tutaj produkt podobny do Cream Camouflage z Catrice to jest w ogromnym błędzie.
Każdy z korektorów ma taką samą konsystencję i pigmentację. Każdy z odcieni jest przyjemnie kremowy, gładko się rozprowadza, jednak ma dla mnie wady, które dyskwalifikują tę paletę i nie mogę jej polecić.

To, co jest dla mnie najgorsze w niej to 2 rzeczy - nie zakrywa tak dobrze jak wspomniany kamuflaż z Catrice ale najgorsze jest to, że w dziwny sposób kolo przebija, jakby się ważył. Obojętnie czy nałożę te korektory na czystą skórę, przypudruję czy na podkład - zawsze to samo - efekt zważenia i zebrania, fe!


Zobaczcie jeszcze jak wygląda sprawa u mnie pod okiem.

Od lewej: czysta skóra, korektor solo i przypudrowany.


O ile na fotkach wygląda to znośne, na żywo efekt nie jest zachwycający, gdyż widać to zważenie, które każdy puder jaki posiadam potęguje niemiłosiernie.

Szczerze? Jestem zawiedziona! Liczyłam na paletę kamuflaży i korektorów, po które będę chętnie sięgać a tak używam jej jedynie do konturowania twarzy, przy czym ciemniejsze odcienie i tak są dla mnie za jasne.
Dodam na koniec, że w paletce dominują odcienie żółte i pomarańczowe, jedynie najjaśniejszy kolor (lewy, górny róg) posiada w sobie różowe tony i jest naprawdę light! 



Recenzję tej palety znajdziecie też na






Co myślicie o tej palecie?
Macie ją? Lubicie?



[MAKIJAŻ] MOSS

Hejka :) Dzisiaj przychodzę do Was z makijażem wykonanym w całości paletką Chanel w nr 232 Tisse Venitien :) Propozycja bardzo prosta w wykonaniu, zdecydowanie bardziej na wieczór.
Zapraszam do oglądania!









Fokus na oczko:




Użyte kosmetyki:




Makijaż znajdziecie również na 





A co Wy sądzicie o tym makijażu? 
Lubicie zielenie na powiekach w okresie jesienno - zimowym?

sobota, 30 sierpnia 2014

[RECENZJA] MAKEUP REVOLUTION ROMANTIC SMOKED PALETTE

Hejka :) Dawno mnie tu nie było, więc postanowiłam wrócić i zaserwować Wam kolejną porcję recenzji!
Tym razem będzie to kolejna paletka marki Makeup Revolution. Przed nami jeszcze jedna - Iconic 3, którą postanowiłam zostawić na sam koniec jako deser ;)
Paletka ta to zestaw odcieni typowo jesiennych, znajdziemy tutaj perłę i maty, więc każda z Was znajdzie tu coś dla siebie!
Jesteście jej ciekawe?
Zapraszaj do czytania :)


Pojemność 14g
Cena 20zł
Dostępność urodomania.com (klik)


 Skład z opakowania:



Paletka została wykonana z porządnego kawałka plastiku, który nam w dłoni nie trzeszczy! 
Cieni w paletce mamy 12 - dokładnie połowę tego matu i perły :)
Minusem dla niektórych może być brak lusterka w zamian za przezroczyste wieczko ale pamiętajmy, że dzięki temu zabiegowi paletka jest tańsza i lżejsza ;)


A tak prezentują się wszystkie kolory.



Przejdźmy teraz do konkretów, czyli do swatchy i pracy z nimi.


Cienie nakładane naturalnym, języczkowym pędzelkiem na mokro na czystą skórę.

Wszystkie cienie pod opuszką palca są miękkie i satynowe. Te perłowe nie są tandetną perłą jaką potrafi zaserwować marka Sleek. Cienie te bardzo dobrze się nakładają, pięknie iskrzą chociaż odcień 1 i 5 (od lewej licząc) wypadają o włos słabiej na tle swoich kolegów - trzeba je mocniej zbudować.
Cienie konsystencją są mniej zbite i wymagające od tch z palet EYES LIKE ANGELS klik lub FLAWLESS ale w połączeniu z płynem (Duralinem czy wodą) nie dają nam kremu, co potrafią kolory z wcześniej wspomnianych palet.

Z matami sytuacja jest podobna jak w dużych paletkach marki. Cienie nie są wybitne ale da radę z nimi pracować i w przypadku Romantic Smoked 2 odcienie - czerń i poszarzały bakłażan (kolor 2 i 3 od prawej licząc) potrafią być wkurzające! Trzeba je budować a kiedy to zrobimy potrafią się dziwnie kulkować.
Sprawa z nimi wygląda tak samo jak tymi dużymi paletami - cienie Makeup Revolution najbardziej lubią pędzle syntetyczne :)


Pokażę Wam jeszcze orientacyjnie ich wielkość.



Podsumowując:

Paleta całościowo jest bardzo dobra jakościowo! Za 20 zł otrzymujemy 12 kolorów - 6 matów i 6 pereł.
Wszystkie kolory pięknie ze sobą współgrają, uzupełniają się. Trwałość jest bardzo dobra, chociaż maty potrafią zanikać nałożone na czystą skórę! Ja jednak zawsze pod spód używam bazy, cienia w kremie lub kredki. Jestem mile zaskoczona ich jakością i tym, że kolory nie osypują się tak mocno jak potrafią to kolory ze Sleeka. Szczerze polecam Wam wypróbować tę paletkę jesienią i zimą :)


I przypominam Wam makijaż wykonany tą paletką!

Więcej fotek TUTAJ klik



Recenzję znajdziecie również na 






A co Wy myślicie o tej paletce?

wtorek, 26 sierpnia 2014

[FILMIK] ULUBIEŃCY LIPCA I SIERPNIA

Hejka :) Dzisiaj przychodzę do Was z filmikiem poświęconym moim ulubieńcom. Klip jest krótki bo ulubieńców mało ;)

Wszystkie informacje i potrzebne linki znajdziecie w downbarze pod filmikiem!
Zapraszam do oglądania :*



Dziękuję za oglądanie i subskrypcje :* 




poniedziałek, 25 sierpnia 2014

[RECENZJA] MAKEUP REVOLUTION, BLUSH & CONTOUR ULTRA BLUSH PALETTE SUGAR AND SPICE

Hejka :) Dzisiaj przychodzę do Was z kolejnym wpisem z recenzją następnej sztuki kosmetycznej od Makeup Revolution. Tym razem będzie to paletka różowych róży o wdzięcznej nazwie Sugar and Spice.
Jesteście jej ciekawe?
Czytajcie dalej!


Pojemność 13g
Cena 30zł
Dostępność urodomania.com (klik)



Kolory poglądowe i skład z opakowania:



Kasetka z różami została wykonana z grubego i solidnego plastiku, wewnątrz znajdziemy duże lusterko, jednak mój egzemplarz jest wadliwy - nie domyka się!


A tak prezentują się wszystkie kolory róży i rozświetlaczy. Zaraz przejdziemy do konkretów ;)



Róże nie mają swoich nazw jak to było z cieniami w dużych paletkach, mnie to nie robi żadnej różnicy ale piszę, żeby nie było :D 
Każdy z 8 kolorów jest intensywny, mocno napigmentowany, z każdym świetnie się pracuje.
Róże nie kruszą się pod pędzlem, nie pylą, nie robią plam. Najciemniejszy kolor (lewy, górny róg) jest delikatną satyną ale nie ma w sobie nic z dyskotekowego błysku!
Pozostałe róże oprócz rozświetlaczy są matowe, przyjemnie pudrowe pod opuszką palca :)

Z roświetlaczami również bardzo dobrze się pracuje, wystarczy czubkiem pędzla dotknąć koloru, żeby nałożyć na skórę. Pięknie błyszczą, odbijają światło i nie wyglądają ,,tanio".

Podsumowując:

Paletka rewelacyjna jakościowo za śmieszne pieniądze. Polecam!



W tych makijażach pojawiły się róże :)

Więcej fot TUTAJ klik


Więcej fot TUTAJ klik


Recenzję paletki znajdziecie na






A co Wy myślicie o tej paletce? 
Warta zakupu?

niedziela, 24 sierpnia 2014

[MANICURE] GRAY MR. GREY

Hejka! :) Dzisiaj przychodzę do Was w ten deszczowy dzień z prostym i efektownym, jesiennym mani. Idealnym w deszczowe czy śnieżne dni!
Jesteście ciekawe? ;)
Oglądajcie dalej :D









Użyte kosmetyki:

od lewej: 
- Orly Primetime
- Sally Hansen Complete Salon Manicure, Dorien Grey
- Sally Hansen Complete Salon Manicure, Eel Skin (nałożony na kciuk)
- OPI Push and Shove
- Eveline MiniMax nr 406 (nałożony na OPI)
- Orly Tough Cookie (nałożony na wszystkie kolory jako top coat, oprócz lakieru OPI)



I oczywiście mały bonusik dla Was :D


Mówiłam, że proste mani? ;)



To manicure znajdziecie również na portalu 


UWGA! Lakieromaniaczki, teraz to będzie raj dla Was! :D Ja obiecałam sobie, że od dzisiaj będę częściej robić jakieś mani i tam wrzucać :)


 Co sądzicie o takiej jesiennej propozycji?
Lubicie szarości na paznokciach?