[RECENZJA] EVELINE BIO HYALURON 4D, GŁĘBOKO NAWILŻAJĄCY KREM NA DZIEŃ

Hejka :) Dzisiaj znowu pielęgnacja i znowu nie moja recenzja ;) Tym razem moja Mama przekaże Wam kilka informacji o kremie do cery dojrzałej firmy Eveline.
Jesteście ciekawe jej opinii?
Zapraszam dalej do czytania!


Pojemność 50ml
Cena ok 21zł
Więcej info TUTAJ klik


Skład:



Info z opakowania:


Krem został zapakowany w cudne, kartonowe, błękitne, opalizujące na morsko i zielono pudełko, które niezwykle mocno przykuwa uwagę i cieszy oko :)
Sam krem znajduje się w szklanym słoiczku z plastikową zakrętką.



Krem na dzień ma lekką konsystencję z poślizgiem. Działa nawilżająco, napina skórę ale zostawia na twarzy lepiący film, który mojej Mamie bardzo przeszkadzał w używaniu. Po prostu, nie lubi takiego uczucia na twarzy. Kosmetyk ma przyjemny zapach. Moja Mama stwierdziła, że krem działa tylko na powierzchni skóry, dla niej był za ,,chudy" i za delikatny. Myślę, że gdyby dostała wersję adekwatną do jej wieku, czyli 50+ byłaby bardziej zadowolona. Źle nie jest ale dla niej był zwyczajnie za słaby.




Pozdrawiamy i ściskamy razem z Mamą ;)



Co myślicie o tym kremie?
Miałyście do czynienia z pielęgnacją Eveline?
Kupujecie w ogóle drogeryjne kremy?


[MINI RECENZJE] HILDEGARD BRAUKMANN, SERIA CLASSIC, ATTITUDE, EVOLUTION

Hejka :D Kolejny dzień i znowu kosmetyki przed Wami :) Tym razem będą miniaturki produktów dla mężczyzn. Jak się zapewne domyślacie nie ja testowałam, tylko Maciej :D
Zapraszam dalej do czytania! :)

Seria Braukmann Classic
Katalog KLIK


Krem Sportowy
Dobrze łagodził i nawilżał po goleniu, szybko się wchłaniał, miał świeży i przyjemny zapach (ach te męskie konkrety :D )

Kremowy żel po goleniu
Ukojenie i nawilżenie, Maciej bardzo polubił i wychwalał! 

Emulsja After Shave
Maciek nie jest fanem tego typu preparatów. Owszem, używa ale sporadycznie ;) Był zadowolony z tego kosmetyku, chętnie używał.

Woda toaletowa, Śródziemnomorska świeżość i męska elegancja.
Zapach bardzo intensywny, świeży. Mnie osobiście przyprawiał o ból głowy. Maciek używał ale zapach mu się średnio podobał. W moim odczuciu ta woda toaletowa nie zgrała się dobrze z jego zapachem skóry.


Seria Braukmann Attitude
Katalog KLIK


Energizujący żel pod prysznic
Piękny, głęboki zapach, niezwykle męski. Mnie się bardzo podobał!
Bardzo dobrze mył i odświeżał, zapach utrzymywał się na skórze.

Jedwabisty balsam do ciała
Maciej nie jest fanem smarowania ciała i twarzy ale chętnie sięgał po niego, kiedy jego stopy, dłonie, kolana i łokcie potrzebowały nawilżenia. Bardzo dobrze łączył się z zapachem żelu pod prysznic.

Woda toaletowa po goleniu
Ach, cudo! Pachnie obłędnie, męsko i ciężko (sama chciałam podkraść tę wodę bo nawet na mojej skórze pachniała wybornie). Maciek był tym kosmetykiem zachwycony a zapach przepięknie rozkwitał na skórze i trwał naprawdę długo!



Seria Braukmann Evolution
Katalog KLIK


Krem intensywnie nawilżający
Piękny, świeży zapach. Niezwykle przyjemna konsystencja, szybko się wchłaniał, nawilżał i koił skórę twarzy.

Krem z melisą
Bardzo dobrze nawilżał, koił skórę, również szybko się wchłaniał i nie zostawiał filmu.

Emulsja po goleniu
Cudowne odświeżenie! Maciek bardzo polubił całą linię Evolution, gdyż ten zapach w 100% trafia w jego gusta (moje średnio, wolałam zapach z serii Attitude). Działanie ok, nie miał żadnych zastrzeżeń.

Woda toaletowa
Maćka absolutny hit! Był nią zachwycony a całą seria (która oczywiście ma ten sam zapach) bardzo mu przypadła do gustu, więc i po wodę toaletową sięgał z wielką przyjemnością :)


To tyle, jeżeli chodzi o Maćkowe testy!


Kosmetyki Hildegard Braukmann znajdziecie do kupienia TUTAJ klik 


Przypominam Wam również o poprzednich postach z mini recenzjami ;)

Seria BODY KLIK
Seria Institute KLIK
Seria Professional Plus, Solution, Institute Premium Anti Aging KLIK

A co Wy myślicie o tych kosmetykach?
Zainteresowała Was któraś seria?
Lubicie w ogóle pielęgnację ziołową?


[RECENZJA] ZOEVA SMOKY

Hejka :) Dzisiaj przed Wami ostatnia już recenzja 1 z 4 palet firmy Zoeva. Poprzednie były bardzo chętnie przez Was oglądane i komentowane, liczę że teraz też tak będzie ;)
Jeżeli jesteście ciekawe palety Smoky to zapraszam dalej do czytania!


Pojemność 15g
Cena ok 72zł


 Skład z opakowania:


Cienie przychodzą do nas zapakowane w dodatkowe, kartonowe pudełko, nasuwane na paletkę.



Sama paletka została wykonana z tekturki, powleczonej satynowym, drukowanym papierem z błyszczącym napisem ,,Smoky", zamyka się na 2 magnesy. Po otwarciu, ukazuje się nam 10 pięknych krążków cieni, każdy z nich ma swoją nazwę ;) Paletka nie posiada lusterka wewnątrz.



Tak prezentują się wszystkie kolory. Mamy tutaj głównie odcienie matowe i dwie perły.
Omówię Wam krótko jeszcze każdy kolor i lecimy dalej :D


Relieve The Moon - pudrowy, matowy odcień ecru, dosyć suchy w dotyku ale bardzo mocno napigmentowany.

Sleep To Dream pudrowa, matowa szarość pieczarkowa, średniej jasności, dosyć suchy w dotykuale bardzo mocno napigmentowana.

Soul Searching - perłowy odcień taupe, bardzo dobrze napigmentowany, jedwabisty w dotyku.

Sweet Smell - matowy odcień w kolorze wielbłąda, dosyć suchy w dotyku ale bardzo dobrze napigmentowany.

Dark Edge - perłowy odcień, lekko poszarzałej, butelkowej zieleni, jedwabisty w dotyku, bardzo dobrze napigmentowany.

Dust & Memories - matowy odcień Marsala, dosyć suchy w dotyku i bardzo dobrze napigmentowany.

Smoky Wishes - matowy brąz, średni walorowo o lekko rudych tonach, dosyć suchy w dotyku.

Elegant Chaos - matowy fiolet (bakłażan), ciemny i dosyć suchy w dotyku.

Ashes Awake - ciemny, matowy, czekoladowy brąz, bardzo dobrze napigmentowany, dosyć suchy w dotyku.

Real Light - matowa czerń o lekko chłodnych tonach, nie jest to czerń sadza, nie jest tak intensywna jak czerń a paletkach Sleeka, jest średnio napigmentowana i dosyć sucha w dotyku.



Dodam jeszcze szybko, że taką wielkość mają cienie ;) Są spore i jak zdążyłyście już przeliczyć - każdy cień ma 1,5g, więc całkiem sporo.


A teraz już swatche! :D



Nakładane na czystą skórę, suchym, syntetycznym, płaskim pędzlem.


Podsumowując:

Paleta bardzo dobra jakościowo, fanki matów i smokey eye będą nią zachwycone! Mnie niestety nie do końca odpowiadają kolory w niej umieszczone. Mocno rozczarowała mnie szarość, która na mojej skórze wygląda jak poszarzały wrzos (zależało mi na czystej, gołębiej szarości) i tak samo jest w przypadku odcienia różowego, który w opakowaniu jest cudny a na mojej skórze robi się brudny. Wina nie tkwi w paletce - dobór odcieni jest po raz kolejny mistrzowski a w niedobraniu do mojej urody. Powalczę z nią jeszcze i może się zakocham, gdyż ciemne kolory są moimi ulubionymi,jednak na chwilę obecną czuję do niej lekkie zniechęcenie. Czy posiada jakieś minusy? 2 maleńkie ;)
Cienie potrafią się osypać a czerń, która powinna być hardkorowa jest tutaj najsłabszym ogniwem.


A tak prezentuje się w makijażu:

Więcej fotek TUTAJ klik 



Przypominam Wam, że na moim blogu możecie poczytać też o innych paletach firmy Zoeva.

Zoeva Smoky


A Wy co myślicie o paletce Smoky?
Może macie inną paletę Zoevy albo o jakieś marzycie?

[RECENZJA] FASHION PURPLE EYELINER GEL NR 05 (BORN PRETTY STORE)

Hejka! :D Kolejny dzień i nowa recenzja, tym razem kosmetyk o cudownym kolorze, który bardzo mnie rozczarował! Wiązałam z nim duże nadzieje ze względu na przepiękny, wibrujący odcień fioletu ale w roli eyelinera się nie sprawdził.
Co myślę o chińskim eyelinerze?
Jeżeli jesteście ciekawe to czytajcie dalej :)


Pojemność 3g
Cena 7,17$
Do kupienia TUTAJ klik


Skład:




Eyeliner przychodzi do nas w czarnym, kartonowym pudełku z wytłoczeniem we wzór kratki.
Znajdziemy na nim informację o dacie produkcji i utracie ważności, skład, pojemność i nazwę, iż jest żelowy eyeliner a pod spodem umieszczono naklejkę z numerem odcienia, nazwy firmy brak.



Formuła eyelinera przypomina mi bardzo mocno fioletowy cień w kremie Color Tattoo marki Maybelline. Konsystencja jest podobna, niby kremowa ale kolor się po prostu marze, robiąc prześwity a w niektórych miejscach grudki koloru. Zrobienie jednolitej kreski nie jest proste, potrzeba nam kilku minut i cierpliwości aby zbudować jako tako przyzwoitą linię na powiece. Dodam, że produkt bardzo szybko schnie! Ale wracając do męczarni :D
Kiedy się jednak namęczymy (ja malowałam kreskę pędzelkiem skośnym, syntetycznym) po kilku godzinach ukazuje się nam taki oto efekt...



Eyeliner się niemiłosiernie kruszy! Drobinki były dosłownie wszędzie i z przykrością muszę stwierdzić, że choć kolor obłędny w roli eyelinera nie zdał egzaminu. Wcześnie używałam tego eyelinera jako bazy, mieszając go z Duralinem i tutaj zdał egzamin perfekcyjnie, jednak podejrzewam, że użyty samodzielnie nie zachwyci w roli bazy. Czy dla tego koloru warto się tak męczyć i zamawiać, żeby potem go rozrabiać z Duralinem? Niekoniecznie, chociaż może sprawdzić się przy tłustych powiekach. Moje powieki są z natury suche jak wiór i wiem, że wszystko co suche (kredki, cienie, cienie w kremie, bazy) nie zdają u mnie egzaminu.
Osobiście nie mogę go Wam polecić, ja czuję duży zawód...






Co myślicie o tym produkcie?
Macie sposoby na walkę z takimi eyelinerami?


[RECENZJA] EVELINE SOS X-TREME CARE ARGANOWY BALSAM DO SKÓREK I PAZNOKCI

Hejka :) Wracam do Was po krótkiej przerwie z kolejną recenzją nowości od firmy Eveline.
Tym razem będzie to preparat do skórek i paznokci. Pisałam kiedyś o moim hicie również z tej firmy i także do pielęgnacji skórek. Nadal tamten kosmetyk znajduje się w moich zbiorach, oczywiście kolejne opakowanie ;) Pisałam o nim TUTAJ klik
Nowy produkt Eveline znowu mnie zaskoczył bardzo pozytywnie i dzisiaj chcę Wam go pokazać z bliska :)
Jesteście ciekawe?
Zapraszaj dalej!


Pojemność 12ml
Cena ok 18zł


 Skład:


Kosmetyk został zapakowany w kartonowe, czarne pudełko z różowymi elementami graficznymi, całość jest błyszcząca a dodatkowo literki i część grafiki ma metaliczny błysk. Znowu tak mało znaczący niby drobiazg a niezwykle cieszy moje oko!



Preparat docelowo znajduje się w plastikowej, miękkiej tubce z dzióbkiem. Bardzo łatwo się kosmetyk nakłada na skórki, gdyż jego formuła jest kremowa, nie spływa ze skóry, ładnie się trzyma.
Kolor kremu jest beżowy i choć na opakowaniu jest napisane, iż zmienia kolor (,,Zmiana koloru preparatu uwarunkowana jest wysokim stężeniem substancji aktywnych") ja nic takiego nie zauważyłam! To, co w nim urzeka przy pierwszym kontakcie to cudny kremowo - arganowy zapach oraz jego błyskawiczne działanie :) Pierwsze efekty zauważyłam od razu - skórki zostały rozmiękczone, zadziory w dolnej części paznokcia natychmiast zniknęły. Obecnie nie wycinam skórek, tylko używam tego kremu i patyczka do ich odsuwania. Po regularnym (codziennym) stosowaniu na wieczór widzę ogromną poprawę, chociaż wspomniane wcześniej zadziorki w dolnej części paznokcia całkowicie nie zniknęły to same skórki stały się miękkie i nie ma tragedii!

Podsumowując:

Szczerze Wam polecam to cudo od Eveline, gdyż jest wydajne, pięknie pachnie a do tego błyskawicznie działa. Jestem tym kosmetykiem zachwycona i wiem, że kiedy skończę tubkę pobiegnę po nowe opakowanie :)





Znacie preparaty do skórek Eveline?
Znacie ten preparat?

[TAG] SPRING TAG

Hejka :) Dzisiaj przychodzę do Was z mega luźnym i szybkim postem, w którym odpowiem na pytania związane z wiosną. Taki tag krąży co roku na blogach a dzisiaj postanowiłam sama go zrobić, gdyż czuję wiosnę! :D Zachęcam również do zabawy moi drodzy ;)



1. Co najbardziej lubisz w tej porze roku?
Widok zieleni, słońce, czyste niebo i jak się wszystko budzi do życia.

2. Książka, która byłaby dla Ciebie idealna na wiosnę?
Zawsze sięgam po klasykę. Wiosną lubię czytać poezję miłosną.

3. Kolor, który chciałabyś aby był modny tej wiosny?
Ultramaryna!

4. Czy planujesz wiosenne porządki? A może jesteś w ich trakcie?
Zawsze na wiosnę przerzucam zimowe rzeczy do tylnych szuflad a cieńsze ciuszki do przodu :)

5. Plany na przerwę wiosenną?
Blogowanie i vlogowanie w wolnej chwili a tak to standardowo - tworzenie :D

6. Zapach tej wiosny to...
Oj na pewno będzie to staroć Armaniego Acqua di Gio :)

7. Twoim ulubionym produktem tej wiosny będzie...
Krem CC Eveline! Zakochałam się w nim :)

8. Co wiosną nosisz najczęściej?
Na co dzień noszę zawsze ciuchy typu casual, najczęściej pastele lub neony :D

9. Jaki jest Twój ulubiony szal wiosenny lub inny dodatek?
Kocham wiosną nosić mój jedwabny szal od Johna Galliano :)

10. Wiosna to zmiany nie tylko dotyczące odżywiania, lecz także trybu życia. Czy u Ciebie również?
U mnie zmiany całkowite. Począwszy od ruchu, poprzez dietę a kończąc na intensywnym tworzeniu, douczania się i czytaniu książek. Krótko mówiąc - im więcej słońca to tym więcej życia w Pacie :D


To tyle! Serdecznie zapraszam wszystkich do zabawy i zaklinania wiosny ;)


[RECENZJA] DIORSKIN NUDE SHIMMER NR 001 ROSE/PINK

Hejka :) Dzisiaj przed Wami kolejna recenzja ale tym razem kosmetyku luxusowego.
Kosmetyk, który zaraz zobaczycie stał się moim ulubieńcem, wiosną i latem czuję, iż będziemy nierozłączni! O czym mowa?
Czytajcie dalej a się dowiecie ;)


Pojemność 10g
Cena 229zł


Skład:



Info ze strony sephora.pl:


Kosmetyk zapakowany został w granatowe, kartonowe pudełko w charakterystycznym dla Diora stylu. Wewnątrz znajdowała się jak zwykle welurowa poszewka na produkt, papierowa książeczka oraz pędzelek kabuki z logo CD.



Puder Diora Nude Shimmer w nr 001 składa się z 4 odcieni: pudrowego różu o perłowym wykończeniu, cukierkowego różu - satynowego (litery D i U), jasnego pudrowego różu o satynowym wykończeniu oraz bieli (litery N i E).  Według producenta jest to puder rozświetlający. Ja go używam bardziej jako różu ;)


Kosmetyk został docelowo zamknięty w niezwykle pięknej i eleganckiej kasetce, która została bardzo solidnie wykonana, jest ciężka w dłoni a wewnątrz znajduje się lusterko. Dodatkowo do produktu dołączono kabuki, który może nie jest najsubtelniejszym w dotyku pędzlem (posiada trochę szorstkie i sztywne włosie) ale bardzo dobrze się nim nakłada ten puder! Próbowałam z innymi pędzlami, które mam ale właśnie kabuki Diora daje najładniejszy efekt.



Puder jest niezwykle delikatny, jedwabisty w dotyku. Czuć ten luxus nie tylko pod opuszką palca ale również na twarzy. Kosmetyk daje niezwykły woal koloru, efekt dziewczęcego rumieńca z subtelnym błyskiem. Ogromnym plusem jest także fakt, iż same możemy wybrać danego dnia odcień różu, wybierając odpowiednie elementy pudru do zmieszania. Podczas nakładania nie pyli jakoś potwornie, nie kruszy się i zauważyłam, że równomiernie ściera się każdy element. 
Pigmentacja jest średnia aczkolwiek można sobie nim zrobić mocno różowe policzki!
Produkt trzyma się skóry w nienagannym stanie cały dzień, wygląda bardzo naturalnie na twarzy i w okresie wiosenno - letnim na pewno będę po niego non stop sięgać! Jedyne, co mi w nim nie odpowiada to brak ,,kosmetycznego" zapachu, wyczuwam tu jedynie powiew fabryki w niemiłym wydaniu. Na szczęście zapach ten nie jest intensywny i nie czuć go na skórze.


A tak prezentuje się w makijażu.

Więcej fotek TUTAJ KLIK



Lubicie takie wielofunkcyjne produkty?
Znacie puder Diora?

[RECENZJA] EVELINE MAGICAL CC CREAM DIAMONDS & 24K GOLD, CERA JASNA

Hejka! :D Kolejna recenzja przed Wami z następną nowością od firmy Eveline :) W tym poście pragnę Wam przedstawić krem CC, który mnie zachwycił swoją jakością i sprawił, że stał się moim nr 1 jeżeli chodzi o tego typu produkty z drogerii. Wpis będzie troszkę długi ale postaram się wyczerpać temat i napisać o nim wszystko a jest o czym!
Jesteście ciekawe? ;)
Czytajcie dalej :*


 Pojemność 30 ml
Cena ok 32 zł


Info ze strony sklep.eveline.eu:



Skład:



Kosmetyk jak widzicie na foto powyżej został zapakowany w eleganckie, satynowe, złote pudełko kartonowe z tłoczonymi literkami oraz diamencikami. Całość prezentuje się bardzo ładnie, elegancko i zapowiada dobry jakościowo produkt.



Krem CC docelowo zapakowana w miękką, białą tubkę zamykaną jak widzicie - na ,,klik". 
Po otwarciu ukazuje nam się wielka dziura niczym krater, która wywołała moje zdziwienie ale zaraz Wam wytłumaczę czemu takie rozwiązanie!



Kosmetyk przypomina mi krem firmy Lirene Magic Make-up. Ma podobną konsystencję i tak samo w białej, kremowej bazie zatopiono mikro drobinki (kapsułki) z kolorem, które podczas rozcierania pękają, uwalniając swoją barwę. To, czym ten krem przebija Lirene jest fakt, iż kolor jasny naprawdę taki jest! Najjaśniejszy odcień Lirene niestety dla mnie w tej chwili jest za ciemny. 
W przypadku Magical CC Cream nie muszę się martwić, że kolor jest niedobry, że ściemnieje na buzi w ciągu dnia. Takie rzeczy się tutaj nie dzieją! Krem ma delikatne krycie, zabarwia skórę odcieniem biszkoptowym o lekko żółtawych tonach. Delikatnie nawilża, nie roluje się na kremach, nie bieli twarzy a przypudrowany (potrzebuje tego, gdyż się świeci) trwa cały dzień w nienagannym stanie i to, co mnie się w nim niezwykle podoba to subtelne rozświetlenie, które moja cera kocha :D 
Pachnie delikatnie, kwiatowo - kremowo, nie drażniąco. 
Przypominam Wam po raz kolejny, że moja skóra jest sucha i kocha wszelkiego typu nawilżacze. Wracając jednak do wspomnianej wyżej dziury :D Ona jest taka wielka, gdyż wymaga tego formuła kremu! Jest ona dosyć gęsta i gdyby tubka miała dzióbek jak w kremie Lirene to chyba szlag by mnie trafił przy wyciskaniu (mnie trafia przy Magic Make-up).
Dla mnie Eveline się bardzo postarało i uważam, że jest to jeden z lepszych drogeryjnych kremów CC jakie miałam :)


A tak prezentuje się w makijażu, przypudrowany.

Więcej fotek i spis kosmetyków TUTAJ KLIK



Używacie kremów CC?
Co myślicie o nowości Eveline?

[RECENZJA] SLEEK MAKEUP, STORM

Hejka :) Dzisiaj przed Wami kolejna recenzja palety Sleeka, tym razem będzie to Storm. Wcześniej mogłyście przeczytać o Au Naturel KLIK oraz Oh So Special KLIK
Jak myślicie: lubię paletkę czy nie? Obstawiajcie w myślach a ja zapraszam dalej do czytania ;)


Pojemność 13,2g
Cena 37,49 zł


Skład:




Paletka przychodzi do nas zapakowana w kartonowe pudełko.
Same cienie znajdują się w plastikowej kasetce z lusterkiem i długim aplikatorem gąbkowym, dwustronnym. 


W kasetce znajduje się 12 cieni, każdy ma po 1,1g.
Każdy kolor ma również swoją nazwę i teraz krótko je omówię :)


Sand Storm - perłowy cień w odcieniu ciepłego złota, bardzo dobrze napigmentowany, kremowy w dotyku.

Snow Storm - jasne, szampańskie złoto o wykończeniu perłowym, bardzo dobrze napigmentowane, kremowe w dotyku.

Calm Before The Storm - jasny, matowy brąz w odcieniu wielbłąda, średnio napigmentowany, dosyć suchy w dotyku.

Thunder Storm - żółte złoto o perłowym wykończeniu, bardzo dobrze napigmentowane, kremowe w dotyku.

Perfect Storm - odcień rosegold, perłowy, bardzo dobrze napigmentowany, kremowy w dotyku.

Firestorm - miedziano - brązowy cień o wykończeniu perłowym, bardzo dobrze napigmentowany, kremowy w dotyku.

Dust Storm - perłowy, średniej jasności brąz o czekoladowych tonach, bardzo dobrze napigmentowany, kremowy w dotyku.

Gathering Storm - perłowy cień w kolorze stali, bardzo dobrze napigmentowany, kremowy w dotyku.

Storm Cloud - zimna, butelkowa zieleń o perłowym wykończeniu, bardzo dobrze napigmentowana, kremowa w dotyku.

Electric Storm - perłowy granat o fioletowych tonach, bardzo dobrze napigmentowany, kremowy w dotyku.

Eye Of The Storm - matowy, średniej jasności brąz o chłodnych tonach, średnio napigmentowany, dosyć suchy w dotyku.

Blackout - czarny, matowy cień, bardzo dobrze napigmentowany, dosyć suchy w dotyku.



A tak prezentują się swatche wszystkich odcieni :)


Paletka Storm jest bardzo dobra jakościowo, chociaż po raz kolejny cienie lubią się osypywać!
Fanki matów nie pokochają jej, gdyż dominującym wykończeniem w tej palecie jest perła.
Ja perłę uwielbiam i ta paletka jest jedną z moich faworytów jeżeli chodzi o makijaż na dzień :)


Podsumowując:

Paletka Storm na tle pozostałych 2 póki co jest najlepsza jakościowo ale to tylko dlatego, iż posiada w sobie głównie wykończenie perłowe, które jak wiadomo Sleek ma dobre. W przypadku tych cieni warto je nakładać na mokro syntetycznym pędzelkiem, tak jak zrobiłam tutaj ze swatchami a jeżeli chcecie dowiedzieć się konkretnie jak pracować z cieniami tej firmy to zapraszam do przeczytania posta na ten temat TUTAJ Ich trwałość jest bardzo dobra, na moich powiekach nie bledną i nic się z nimi nie dzieję ale przypominam: nakładam zawsze na Duraline i moje powieki są suche jak wiór ;)
Z mojej strony powiem na koniec tylko tyle, że polecam Storm i osobiście ją bardzo lubię :)



Macie paletkę Storm?
Lubicie ją?



10 NAJPIĘKNIEJSZYCH ODCIENI (7) 4 long lashes (9) AA Oceanic (1) Accessorize (2) akcesoria do pielęgnacji (2) akcesoria kosmetyczne (3) Amaderm (1) Armani Jeans (1) Armani/Prive (1) Astor (64) Avon (1) Barbra Cosmetics (3) Batiste (1) bazy (8) Belissa (1) Bell (2) Benefit (13) Biedronka (1) Bielenda (4) Biovax (1) biżuteria (4) Blanchette B. (1) Blemish Extractor (1) Blog (13) Bobbi Brown (2) Born Pretty Store (3) Bourjois (47) bronzery (7) brwi (1) bubel (9) błyszczyki (8) C&A (2) Calvin Klein (1) Camaieu (1) Catrice (128) CC Cream (5) CCC (1) Chanel (43) Charakteryzacje (10) Charles & Keith (1) China Glaze (1) Ciate (7) cienie (31) cienie sypkie (2) cienie w kremie (11) cienie wypiekane (4) Claire's (3) Clarins (26) Coccinelle (4) codzienność (8) Color Club (2) Colour Alike (7) Colour Club (3) Deborah Lippmann (5) Decoderm (3) Delia (1) Dior (37) DIY (1) DKNY (1) Dove (1) Dr Irena Eris (1) Ecotools (1) Elf (4) Emily (1) Emolliere (1) Emporio Armani (2) Essence (43) Essie (17) Estee Lauder (1) Eveline (102) Ewa Schmitt (1) eyeliner (6) Fan Page (1) Farmona (6) filmik (29) filmy (1) Flormar (38) Flos Lek (3) For Every Body (1) For your beauty (2) Fred Farrugia (2) Garnier (7) Giorgio Armani (88) Givenchy (10) Glade by Brise (1) Glazel (1) Golden Rose (46) Goldwell (1) Gosh (9) Green Pharmacy (2) Greenland (1) Gucci (3) Guerlain (50) Guerlain Crazy pearls (6) Hakuro (1) Halloween (1) Haul (19) Hean (5) Hildegard Braukmann (4) hity i odkrycia (1) Ibuki (5) Ile jest warta Twoja twarz? (2) Inglot (107) Instagram (3) Ipad (1) Ipod (1) Isana (1) Jantar (3) Jeżka (1) Joko (11) Kanebo (22) Kari (1) Kobo (4) kolekcja (28) konkurs (6) korektory (9) korektory rozświetlające (3) Korres (1) kosmetyki wyszczuplające (1) kredki do oczu (3) kredki do ust (3) krem do rąk (1) kremy BB (1) kremy DD (1) L'Biotica (2) La Rossa (1) Lacoste (1) lakiery do paznokci (87) Lalale (2) Lancome (12) LancrOne (1) Laura Mercier (23) Liebster Blog Award (7) Life Nail Lacquer Trendy Colour (3) Lifestyle (1) Lily Lolo (2) Lip Maestro (1) Lirene (8) Liu Jo (1) live test (4) Loreal (29) Lovely (45) Luminessence (4) Luna Twilight (1) MAC (114) Maestro (1) Make up For ever (3) Makeup Revolution (27) Makeuper (138) Makijaże (115) Manhattan (2) manicure (8) Mariza (20) Mary Kay (3) Max Factor (1) Maybelline (67) Maybelline Baby lips (1) Metamorfozy (1) Meteorites (8) Mineralize (5) Miss Sporty (3) Misslyn (22) Mixiu (2) MUA (45) MUFE (2) Muzyka (2) My Secret (8) Nail Tek (1) Nicole by OPI (7) niekosmetycznie (3) Nike (1) Nivea (1) Nokia (1) Nouba (6) nowości (3) NYX (46) odżywka do rzęs (7) okulary przeciwsłoneczne (1) Ombre Couture (2) Opi (12) organizacja kosmetyków (1) organizery (2) Orly (10) outfit (2) Pachnąca kraina (1) palety do makijażu (9) Pat poleca (4) peeling (2) Perfecta (5) Pharmaceris (1) pielęgnacja ciała (9) pielęgnacja dłoni (8) pielęgnacja twarzy (25) pielęgnacja ust (2) pielęgnacja włosów (6) Pierre Rene (9) pierwsze wrażenie (2) Planeta Organica (1) podkład (9) pomadki żelowe (2) porównanie (7) Prep + Prime (4) prezenty (2) przechowywanie (1) przegląd kosmetyków (1) pudry (4) pudry sypkie (9) Pupa (3) Purederm (1) pędzle do makijażu (5) Q by Colour Alike (1) Radical (1) Real Techniques (1) recenzja (166) Revlon (13) Rimmel (59) Rival de Loop (1) Rossmann (1) rozcieńczalnik do lakierów (1) rozdanie (5) rozświetlacze (9) RYBA (1) róże (14) Sally Hansen (12) Sense & Body (1) Sensique (1) Sephora (49) seria komiksowa (7) Shiseido (84) Six (1) Skinfood (11) Sleek Makeup (61) spotkanie blogerskie (1) Spotkanie ytberskie (1) stylizacja włosów (3) Sylwester (1) szminki (25) szminki w płynie (4) Słoń Torbalski (1) Taft (1) tag (17) Tanie nie znaczy złe (12) targi (1) TCW (1) techniki makijażowe (9) teoria (4) The Balm (19) The Body Shop (1) Tisane (7) Tommy Hilfiger (1) Top 5 pomadek (1) torebki (1) Tołpa (1) Transat (7) tusze do rzęs (4) Tutorial (5) ulubieńcy (12) Under 20 (1) Uriage (5) Versace (6) Vipera (5) Vollare (1) W7 (10) Walmark (1) Wibo (33) WISH LISTA (7) włosy (2) Yankee Candle (1) Youtube (1) YSL (48) zabawa (15) zamienniki (1) zapachy (2) zapowiedzi (5) Zenner (1) Ziaja (6) Zoeva (11) Łódź moje miasto (1) świece zapachowe (1) żel arnikowy (1) życzenia (3)
Copyright © | SpradaMakeup