[FILMIK] KAMUFLOWANIE I KONTUROWANIE Z MARIZĄ

Hejka :) Dzisiaj pragnę Was zaprosić na filmik, w którym zobaczycie jak kamufluję i konturuję twarz. Kiedyś wspominałam o takim materiale i wreszcie jest ;)
Zapraszam do oglądania!




W filmie pojawiły się:

- Podkład nawilżający do cery suchej i normalnej, porcelana
- Puder w kulkach, brązujący


Dzięki wielkie za oglądanie, subki i lajki :)
Buziaki i do zobaczenia niebawem :)

[WISHLISTA] SPRZĘT DO ZDJĘĆ I FILMÓW

Hejka :) Dzisiaj będzie luźny i szybki post, w którym pokażę Wam moją zakupową listę ale nie kosmetyczną! Część z Was wie, że cały czas rozbudowuję stanowisko do kręcenia filmów ale pragnę także zadbać o jakość zdjęć i zakupić różne rzeczy mi do tego potrzebne.
W tej chwili skupiona jestem na rozbudowaniu miejsca pod filmy. Do pełni szczęścia brakuje mi obiektywu typowo do portretów, biurka i ekranu podglądowego (mój Nikon nie ma ekranu ruchomego, specjalnie taki model wybrałam bez tego ale o tym zaraz).



1 - obiektyw Nikon 50mm f/1.8G AF-S, cena ok 740zł
Długo się zastanawiałam czy wziąć 35mm czy 50mm i zdecydowałam, że zakupię ten model, gdyż oglądając zdjęcia i filmiki z moim body (D7100) bardzo spodobały mi się efekty, jakie można uzyskać w tej kombinacji :)


2 - biurko Micke z Ikei, cena 129zł
Malutkie i idealne dla mnie, gdyż nie dysponuję sporą ilością miejsca a potrzebuję stanowisko, gdzie będę mogła spokojnie wszystko postawić. Obecnie lusterko, kosmetyki, pędzle itd. trzymam na krzesłach a lusterko w dłoni - tak nie da się filmować!


3 - monitor podglądowy Aputure V-Screen VS-1, cena ok 600 - 700zł
W moim Nikonie nie ma ruchomego ekranu i celowo ten model wybrałam bez tego gadżetu. Czemu?
Znam siebie i zwyczajnie bałam się, że oderwę ten ekran albo na wakacjach ktoś mnie trąci i będzie po sprawie. Przy kręceniu filmików bardzo przydaje się taki podgląd! W modelu firmy Aputure możemy odsłuchiwać nasze nagranie, co w moim przypadku jest niezwykle cenną sprawą, gdyż nagrywam obecnie z użyciem mikrofonu. Oprócz tego możemy zmieniać temperaturę barwową, zmieniać proporcje obrazu, regulować go oraz zmieniać jego pozycję ale najważniejsze jest to, iż sam ekran jest spory - ma 7'' i mamy realny, dobry podgląd materiału :)

4 - nowe tła fotograficzne, cena ok 100zł za 1 sztukę
Ostatnio zakupiłam 2 tła foto, które niebawem zobaczycie w nowych filmikach, jeszcze w tym tygodniu! Od razu Wam mówię - będzie więcej fajnych teł, które dobiorę pod tematykę oraz styl filmów.



Z rzeczy mniej ważnych na obecną chwilę ale również przydatnych:

5 - namiot bezcieniowy, cena ok 80zł
Niezwykle przydatny gadżet do fotografii produktowej, który chcę nabyć. Chcę lepszych zdjęć produktowych, bez efektów świetlnych.


6 - podstawka akrylowa giętka, cena ok 80zł
Również do fotografii produktowej. Przedmiot, który fotografujemy na niej zyskuje fajne refleksy a umieszczony w namiocie bezcieniowym wygląda niezwykle profesjonalnie, pozbawiony jest blików i innych niechcianych efektów. 



To tyle z moich zakupowych planów na najbliższe 2 - 3 miesiące :) W sierpniu spodziewajcie się nowej jakości zdjęć i filmów, gdyż właśnie obiektyw z biurkiem pójdą na pierwszy odstrzał ;)
W późniejszej kolejności monitor podglądowy, tła i rzeczy do fotografii produktowej. Nawet nie wiecie jak Pat zaciera rączki na nowe zabawki!


[MANICURE] MARIZA BE CHIC! LILIOWY (8471)

Hejka :) W ten piękny i słoneczny dzień pragnę pokazać Wam przepiękny lakier firmy Mariza, który idealnie wpisuje się w obecną aurę pogodową :) Kolor, który zaraz zobaczycie będzie pięknie wyglądać u każdego - opalonego czy nie. Mnie ten lakier szczerze zachwycił i po raz kolejny jestem zaskoczona jakością! Czy ta firma ma jakieś buble? Czekam, kiedy na takowy trafię i znowu dostaję po nosie ;)

Pojemność 10ml
Cena 13,90zł


 Skład:


Lakier został zapakowany w klasyczną, walcowatą buteleczkę z białą, plastikową nakrętką.
Wszystko wygląda porządnie, nic w dłoni nie trzeszczy a nakrętka zakręca się równo.


Odcień Liliowy to jasny, pastelowy i ciepły wrzos, który niestety na zdjęciach wyszedł trochę inaczej. W buteleczce widać poblask fuksjowej perły, której zupełnie nie widać na paznokciu. 
Pędzelek w tym produkcie jest idealnej szerokości - nie za cienki i nie za gruby - w sam raz.
Paznokcie maluje się szybko i równie szybko emalia schnie. Do pełnego krycia potrzeba 2 cienkich warstw albo 1 grubszej. Trwałość jest świetna! Na zdjęciach widzicie lakier solo, bez bazy i top coatu. Dodam jeszcze, że lakier ten wytrzymał zmywanie naczyń! Obstawiam, że spokojnie wytrzyma na moich paznokciach 4 - 5 dni po czym go zmyję z nudów.


Kolor tego lakieru jest cudny! To taki jasny, cukierkowy lilak, który spodoba się każdemu :)
Muszę Wam koniecznie pokazać jeszcze inne kolory z tej serii! Po raz kolejny produkt Marizy okazał się być bardzo dobry, pomimo niskiej ceny :) Polecam!


Jeżeli chcecie się na niego skusić to przypominam Wam o ważnym info :)


Opłaca się zarejestrować na stronie Marizy, gdyż macie dwie opcje manewru z ich kosmetykami: być ich klientem bezpośrednim ze stałym rabatem 30% albo zostać ich konsultantką tak, jak moja koleżanka Ewelina z bloga Mademoiselle Evelina, u której śmiało możecie zamawiać kosmetyki :)






Zapraszam Was także na FB Marizy KLIK TUTAJ, gdzie znajdziecie konkursy, informacje o promocjach i nowościach w katalogu. 

A Wy co myślicie o tym lakierze?
Znacie jakieś z tej firmy?

[LIFESTYLE] MOJA KOLEKCJA ŚWIEC YANKEE CANDLE

Hejka :) Dzisiaj pragnę Was zaprosić na szybki i luzacki filmik, poświęcony mojej skromnej kolekcji świec Yankee Candle. Zapachów może nie ma dużo ale dowiecie się jakie lubię a jakich unikam ;)
Zapraszam do oglądania :)



Dzięki za oglądanie, subki i lajki.
Do zobaczenia wkrótce! :*

[RECENZJA] WIBO DELUXE BRIGHTENER

Hejka :) Dzisiaj pragnę Wam pokazać kultowy korektor rozświetlający od Wibo, który w internecie zbiera mnóstwo pozytywnych recenzji. Jak wiecie doskonale Pat zjada korektory na kilogramy, zwłaszcza te rozświetlające :D Pomimo, że mam swój ideał - Eveline Art Scenic, ciągle testuję nowości! Jak myślicie, czy ten kosmetyk od Wibo podbił moje serce? Przekonajcie się sami!


Pojemność 1,7g
Cena 14,59zł


Info z opakowania:


Korektor został umieszczony, w czarnym kartonowym opakowaniu z wycięciem, przez które widać nasz metalowy długopis.



Kosmetyk docelowo zapakowano w metalowy długopis z pędzelkowym aplikatorem oaz pokrętłem, dzięki któremu uwalniamy odpowiednią dla nas dawkę korektora. I tu na tym etapie pojawia się mały problem! Samo opakowanie wygląda naprawdę deluxe - zostało porządnie wykonane, nic nie trzeszczy, nic się też nie urwało, jednak problem jest właśnie z dozownikiem. Możemy wykręcić tyle produktu, ile chcemy ale potem on przez jakiś czas się nadal wydobywa, co nie jest fajne.



Kolor korektora jest bardzo jasny, posiada różowe tony. Krycie można budować od lekkiego do średniego poziomu. Konsystencję ma delikatną, lekko kremową, ładnie też pachnie - delikatnie i jakby kwiatowo. Dla mnie właśnie krycie jest problemem, gdyż przebarwienia w strefie pod oczami mam bardzo duże i dla mnie ten kosmetyk jest zwyczajnie za lekki a z kolei nie współgra u mnie zbytnio ani z Catrice ani z Laura Mercier, lubi być nakładany solo. Nie jest to dla mnie produkt super wydajny a dodatkowo mała gramatura mnie zniechęca przed stały zakupem. 
Wielkim plusem Deluxe Brightener jest na pewno fakt, iż nie utlenia się z czasem, przypudrowany zostaje na swoim miejscu oraz daje świetny efekt rozświetlenia! 

Po lewo czyste oko, po prawo z korektorem i odrobiną transparentnego pudru.

Czy ten korektor posiada dla mnie wady? Tak. Pomijając sprawę z dozowaniem i kryciem, zwyczajnie nie trafiony jest dla mnie kolor. Nie jestem super blada, moja cera kocha rozświetlenie ale z korektorami w tonacji żółtej, ewentualnie beżowej. Różowe kosmetyki omijam i gdyby Wibo wypuściło wersję żółtą to na pewno by ona lepiej się spisała, niż ta. 
Nie oznacza to, że produkt ten jest fatalny i nie mogę go polecić. Mogę i polecam ale osobom, które mają cienie lekkich do średnich i są naprawdę bladolice :)



Znacie ten korektor?
Co o nim myślicie?

[FILMIK] SUMMER PEACH WITH MARIZA

Hejka! :) Dzisiaj pragnę Wam pokazać mój pierwszy filmik z makijażem. Może nie jest idealnie ale wreszcie się spięłam w sobie i odważyłam pokazać Wam jak maluję oraz będzie mogły zobaczyć kosmetyki firmy Mariza w akcji :) Zapraszam serdecznie do oglądania!



Kosmetyki w filmiku:
- Wygładzająca baza pod makijaż, cera sucha i normalna
- Kamuflaże: zielony, naturalny, jasny beż
- Podkład nawilżający, cera sucha i normalna
- Puder bambusowy matująco - wygładzający
- Puder sypki, rozświetlający
- Puder w kulkach, brązujący
- Matowy róż do policzków nr 4 dojrzała brzoskwinia
- Eyeshadow base
- Konturówka do oczu beżowa i czarna
- Satynowy cień nr 11 łosoś, nr 7 pudrowy róż, nr 10 czekoladowy brąz
- Matowy cień nr 10 pastelowy róż, nr 2 śmietanka
- Kredka do brwi, naturalny brąz
- MAC Prep + Prime Lash
- 3D Mascara, black
- Selective lipstick nr 02 łososiowy

Opłaca się zarejestrować na stronie Marizy, gdyż macie dwie opcje manewru z ich kosmetykami: być ich klientem bezpośrednim ze stałym rabatem 30% albo zostać ich konsultantką tak, jak moja koleżanka Ewelina z bloga Mademoiselle Evelina, u której śmiało możecie zamawiać kosmetyki :)


Zapraszam Was także na FB Marizy KLIK TUTAJ, gdzie znajdziecie konkursy, informacje o promocjach i nowościach w katalogu. 


Dzięki wielkie za oglądanie, lajki, subskrypcje i do zobaczenia niebawem :)

[RECENZJA] AVON ZMYSŁOWA PRZYJEMNOŚĆ, DAY LILY

Hejka :) Szukacie lekkiej a zarazem mocno napigmentowanej pomadki na lato? Ja swoją znalazłam!
Dzisiaj pragnę Wam przybliżyć drugą pomadkę żelową od Avon, która nie dość, że ma piękny i intensywny kolor to posiada SPF 15. Zachęciłam Was? To czytajcie dalej!

Pojemność 3g
Cena regularna 30zł ale często są te pomadki na promocji
Więcej info TUTAJ



Pomadka przychodzi do nas w czarnym, kartonowym pudełku z białymi napisami. 
Produkt finalny znajduje się w plastikowej, obłej i podłużnej tubie. Przyznam, że nie jestem fanką takich obłych kształtów, chociaż ma to plus gdyż kosmetyk jest całkiem smukły i wygodnie się go nosi w kieszeni spodni. Dodatkowo opakowanie jest dosyć lekkie a plastikowa skuwka nie trzeszczy i ładnie się trzyma dolnej części. 


Kolor, który tu widzicie nazywa się Day Lily i jest to średniej jasności zgaszona śliwka z kroplą różu. Bardzo stonowany kolor, który pięknie wygląda na moich ciemnych wargach.
Formuła żelowa jest niezwykle przyjemna zarówno w nakładaniu jak i noszeniu - sunie gładko po ustach, nadając im głębi koloru oraz cudowny połysk. 

Komfort noszenia to wielki atut tego produktu zaraz obok pigmentacji! Pomadka nie podkreśla suchych skórek, nie waży się, zjada się równomiernie ale to, co naprawdę w niej jest szokujące to trwałość! Pomimo żelowej konsystencji wgryza się w usta, trwa naprawdę długo i jest w stanie przetrwać posiłki i napoje! Pigment tak dobrze się trzyma, że muszę usta zmywać na koniec dnia dwufazówką! Oczywiście, po wielu godzinach kolor nadal jest widoczny ale bledszy i matowy.

Jedyną uwagę jaką mam to kształt opakowania, który zwyczajnie mi się nie podoba - kwestia gustu ;)
W każdym razie, pomadka Avonu jest świetna i mam w planach zakupić jeszcze jakieś odcienie z tej serii! Czapki z głów firmo Avon, stworzyliście naprawdę godną uwagi szminkę :)

Przypominam Wam, że o poprzednim kolorze - fiolecie pisałam TUTAJ




Znacie pomadki z tej serii?
Co myślicie o tym kolorze?

[ZAPACHY] MARIZA MGIEŁKA DO CIAŁA WHITE FLOWERS

Hejka! :) Nowy dzień i nowy wpis przed Wami! Rzadko pojawiają się na moim blogu zapachy i świece ale w najbliższym czasie i to się zmieni ;) Czemu? Mam wielką ochotę na perfumy, świece - ogólnie zapachy, gdyż ostatnimi czasy niezwykle mocno poprawiają mi one nastrój i szukam tych wyrafinowanych a jednocześnie trwałych, które będą współgrać z moim ciałem (w przypadku perfum) oraz z moim wnętrzem i nastrojem (świece do domu). Od kilku miesięcy poszukuję więc nowości dla mnie, nie tylko w sklepach oferujących dobra luksusowe :)
Nie wiem czy pamiętacie wychwalaną pod niebiosa limitowaną mgiełkę od Essence z zeszłorocznych wakacji? Teraz odkryłam kolejne cuda ale od Marizy i pragnę podzielić się z Wami jednym z 2 przepięknych zapachów, które skradły moje serce :)

Zapraszam do lektury!


Pojemność 150ml
Cena 21zł


 Skład:

Mgiełka została zapakowana w klasyczne opakowanie z plastiku z atomizerem. Nie posiada ona żadnego pudełka, przychodzi do nas oklejona fabrycznie folią. Atomizer działa bez zarzutu, nie zacina się, nie oblewa nas płynem jak pistolet na wodę - dozuje równomierną mgiełkę zapachu.

Dodam w tym miejscu, że wariantów zapachowych jest więcej a tutaj macie info o White Flowers z najnowszego katalogu ;)

Od producenta: 

Zmysłowy zapach kuszący świeżością białych kwiatów z nutą wanilii i słodkiej mirry.



White Flowers to zapach niezwykle wyrafinowany, subtelny, który otula naszą skórę i trwa w moim przypadku do 2h, co uważam za fenomenalny wynik, zważywszy na to, iż na mojej skórze mało który zapach trzyma się długo (w przypadku mgiełek to już w ogóle!).
W tym zapachu czuć białe kwiaty, wanilię i mirrę ale nie jest to zapach ani przesłodzony ani kościelny pomimo mirry, którą w sobie posiada. Zaraz po psiknięciu wyczuwam silną woń kwiatów, które następnie odchodzą na drugi plan, lekko gasną i pozwalają dojść do głosu wanilii i mirrze.

White Flowers to bardzo udana kompozycja zapachowa, która jest blisko nas ale jednocześnie roztacza delikatną chmurę zapachu za nami, jest wyczuwalna ale nie dusi, raczej kusi osoby z naszego otoczenia. Moja Mama, kiedy psiknęłam się tą mgiełką przy niej, zapytała mnie, co to za zapach i powiedziała, że jest przepiękny! Nie mogła uwierzyć, że polska firma katalogowa wypuściła takie cudo :)

Mgiełka od Marizy trwa dosyć długo na mojej skórze, nie kwaśnieje a subtelnie zmienia się w czasie. Według mnie jest to idealna propozycja na lato, dla tych z Was które kochają delikatne zapachy, otulające ale nie ciężkie i przesadnie słodkie. W moim odczuciu zapach ten sprawdzi się również idealnie na wieczornych spacerach z ukochanym :)
Szczerze Wam polecam wypróbować tę mgiełkę, mnie ona kupiła całkowicie!



Jeżeli chcecie się na nią skusić to przypominam Wam o ważnym info :)


Opłaca się zarejestrować na stronie Marizy, gdyż macie dwie opcje manewru z ich kosmetykami: być ich klientem bezpośrednim ze stałym rabatem 30% albo zostać ich konsultantką tak, jak moja koleżanka Ewelina z bloga Mademoiselle Evelina, u której śmiało możecie zamawiać kosmetyki :)






Zapraszam Was także na FB Marizy KLIK TUTAJ, gdzie znajdziecie konkursy, informacje o promocjach i nowościach w katalogu. 


Lubicie latem sięgać po mgiełki zapachowe?

[RECENZJA] MARIZA POBUDZAJĄCE ŻELE POD PRYSZNIC

Hejka :) Dzisiaj pragnę Wam pokazać świetne żele pod prysznic od Marizy. Niezwykle przyjemne w użyciu, cudownie pachnące, poprawiające nastrój. Z takimi produktami zaczynać lato to prawdziwa frajda! Warianty, które zaraz zobaczycie nie są wszystkimi, dostępnymi w ich katalogu. Jest również wersja Melonowa, o której niedawno pisała Gosia KLIK TUTAJ
Ciekawi? Czytajcie dalej :)


Pojemność 250ml
Cena 10,90zł


Info + skład wszystkich 4:


Każdy żel posiada takie samo, plastikowe, przezroczyste i matowe opakowanie, przez które widać kolor danej wersji zapachowej oraz ile aktualnie nam zostało produktu :) Każda buteleczka posiada również takie samo zamknięcie na klik, które żeby całkowicie domknąć, należy przycisnąć je centralnie na środku, inaczej nam się idealnie nie domknie.


A teraz omówię krótko każdy wariant zapachowy ;)


Granat ma w swoim składzie oliwę z oliwek oraz panthenol. Jego zapach jest niezwykle odprężający, słodki, przypominający nam o wakacjach ale jednocześnie nie jest chemiczny, drażniący, duszący. Na skórze utrzymuje się umiarkowanie długo, jego zapach jest dosyć delikatny, na pewno nie będzie konkurować później z perfumami.




Mango & Liczi to mój hit! Kosmetyk ma w składzie olejek awokado oraz panthenol. 
Żel ma niezwykle słodki zapach i pachnie naprawdę intensywnie mango oraz słodkim, soczystym liczi. Och, jakby wakacje w tropikach zamknięte w butelce! Kosmetyk ten niesamowicie pobudza i wybudza nas o poranku, nastrajając pozytywnie na cały dzień. Jego zapach jest bardziej wyczuwalny na skórze, niż Granat i trwa na niej też dłużej.
Must have na lato!




Grejpfrut to żel o innym zapachu, niż jego poprzednicy. Pachnie również intensywnie ale słodycz przeplata się tutaj z wyraźną, kwaśną oraz gorzką nutą - jak to w prawdziwym grejpfrucie ;)
Posiada w swoim składzie bawełnę i panthenol. Ta wersja zapachowa daje niezwykłego kopa, świetnie odświeża w upalne dni i sprawdzi się perfekcyjnie w upalne lato, podobnie jak Mango & Liczi.



Jaśmin to wersja najbardziej stonowana. W składzie znajdziemy zieloną herbatę i panthenol. 
Zapach w tym produkcie jest niezwykle subtelny, delikatny ale jednak wyczuwalny :) Jaśmin nie przyprawia o ból głowy, gdyż jest to wersja soft, połączona z mandarynką - słodka i otulająca skórę. Według mnie sprawdzi się świetnie w deszczowe dni, gdyż ukoi nasze zmysły i utuli nas do snu. Zapach w tej wersji jest najmniej wyczuwalny na skórze i trwa u mnie najkrócej.




To, co łączy wszystkie żele oprócz pojemności i ceny to ich konsystencja. Każdy z wyżej wymienionych wariantów posiada taką samą konsystencję - przypominającą lekko rozrzedzony kisiel, który bardzo dobrze się wydobywa z butelki, nie przecieka nam przez palce.
Wydajność jest bardzo dobra, gdyż nie potrzebujemy wiele kosmetyku, żeby się umyć.
To, co lubię w tych produktach to fakt, że nie tworzy się gigantyczna, sztuczna piana - pieni się dosyć delikatnie oraz nie wysuszają skóry. Według mnie są neutralne dla ciała, tzn. myją bardzo dobrze i jednocześnie lekko nawilżają, także skóra po kąpieli nie jest przesuszona i szorstka.
Jestem mile zaskoczona jakością tych żeli i na pewno skuszę się jeszcze na wersję Melonową :)
Szczerze Wam polecam wypróbować wszystkie warianty! 

Jeżeli chcecie się na nie skusić to przypominam Wam o ważnym info :)


Opłaca się zarejestrować na stronie Marizy, gdyż macie dwie opcje manewru z ich kosmetykami: być ich klientem bezpośrednim ze stałym rabatem 30% albo zostać ich konsultantką tak, jak moja koleżanka Ewelina z bloga Mademoiselle Evelina, u której śmiało możecie zamawiać kosmetyki :)




Zapraszam Was także na FB Marizy KLIK TUTAJ, gdzie znajdziecie konkursy, informacje o promocjach i nowościach w katalogu. 


Co myślicie o tych żelach?
Która wersja zaintrygowała Was najbardziej?



[RECENZJA] MAKEUP REVOLUTION BLUSH PALETTE, HOT SPICE

Hejka! :) Dzisiaj przed Wami recenzja róży, które nie raz pojawiały się w moim makijażu i wiem - dawno powinna ta paleta się pojawić ;) Paletek tego typu od MUR mam w sumie 3 (włącznie z tą) i bardzo chętnie po nie sięgam, dlatego że jest w nich wszystko, czego potrzebuję!
Czy ta paletka ma minusy? Jeżeli jesteście ciekawi - zapraszam dalej do czytania :)


Pojemność 13g 
Cena 30zł


 Skład:

Paletka, podobnie jak pozostałe jej siostry, została zapakowana w czarne, kartonowe pudełko ze złotymi napisami, które dodatkowo z tyłu posiada pokazane poglądowo kolory, jakie znajdziemy wewnątrz. Całość prezentuje się prosto i fajnym smaczkiem jest fakt, iż matową czerń zestawiono z błyszczącymi kółkami kolorów róży.



Róże docelowo zamknięto w plastikową, czarną i naprawdę solidną kasetkę z dużym lustrem. Wielkie brawa za dobrą jakość opakowania i zawiasy, które do tej pory się nie popsuły!



W paletce znajdziemy 8 kolorów, które zostały utrzymane w tonacji różowo - beżowej, z wyjątkiem jednego, pomarańczowego oseska.



Wypraski z kolorami są dosyć sporych rozmiarów, każde kółko ma 3,3mm średnicy, co w przypadku tych róży jest wielką zaletą , gdyż są niesamowicie napigmentowane!



W palecie znajdziemy różne wykończenia: od matu, przez satynę, perłę a kończąc na odcieniach z brokatem. Przyjrzyjmy się kolorom z bliska ;)



Górny rząd:

Pierwszy odcień z lewej to brudny róż z domieszką beżu, w którym zatopiono złoty shimmer, przyjemny i subtelny na tyle, że nie robi z nas kuli dyskotekowej

Drugi odcień to całkowicie matowy róż o lekko brzoskwiniowych tonach, lekko stonowany.

Trzeci kolor jest dosyć intensywnym odcieniem różu o lekko łososiowych tonach, posiada w sobie złoty, mikro brokat (drobinki ciut większe od tych w odcieniu nr 1).

Ostatni kolor z górnego rzędu to typowy rozświetlacz o różowych tonach i perłowym, subtelnym wykończeniu i średniej pigmentacji.


Dolny rząd:

Pierwszy odcień od lewej to intensywna matowa pomarańcza z małymi ale dosyć wyraźnymi i mocno napakowanymi, brokatowymi drobinami w kolorze złotym. Ten kolor, jako jeden z nielicznych w palecie naprawdę mocno się osypuje, niestety właśnie tym brokatem!

Kolejny kolor to satynowy, brudny róż, podobny do odcienia nad nim z górnego rzędu, jednak waloro ten jest ciemniejszy.

Trzeci róż to całkowicie matowy, morelowy odcień, który przepięknie wygląda zarówno w makijażu dziennym jak i wieczorowym. Kolor uniwersalny!

Ostatni odcień to satynowy róż podobny do swoich poprzedników z tego rzędu, jest jakby kolorem wypadkowym tych dwóch - nr 2 i 3. Posiada wykończenie satynowe, jego kolor jest dosyć intensywny, więc z powodzeniem może nam posłużyć jako róż i subtelny rozświetlacz w jednym.


A tak paletka prezentuje się w makijażu ;)

Więcej fotek TUTAJ

Więcej fotek TUTAJ

Więcej fotek TUTAJ





A Ty którą paletę wybierasz?
Sugar & Spice, Hot Spice czy Golden Sugar?


[TAG] TOO MUCH INFORMATION

Hejka! Po wczorajszym, bardzo poważnym poście pragnę Was dzisiaj troszkę rozerwać, więc przed Wami tag z pytaniami ;) Mnie przypadł do gustu i postanowiłam go zrobić!
Zapraszam do czytania :)


1.Co masz na sobie?
 Koszulka no name, spodnie z C&A, sweterek firmy RYBA.

2.Czy kiedykolwiek byłaś zakochana?
Byłam nie raz, szukałam miłości długo a kiedy przestałam ona sama mnie znalazła :)

3. Czy kiedykolwiek miałaś dramatyczne zerwanie?
Miałam! To zawsze mnie łamano serce.

4. Ile masz wzrostu?
165cm

 5. Ile ważysz?
72 - 73kg ale ciągle walczę, żeby schudnąć. Nie tyję ale waga stoi.

6. Jakieś tatuaże? 
Nie. Chciałabym ale mój Mąż nie lubi tatuaży.

7. Jakiś piercing? 
Miałam kiedyś kolczyk w brodzie a potem przy ustach, po mojej prawej stronie. Obecnie noszę tylko kolczyki w uszach.

8. OTP? (one true pairing) Ulubiona para filmowa/telewizyjna?
Zdecydowanie Meg Ryan i Nicolas Cage z ukochanego Miasta Aniołów!

9. Ulubiony program (serial)? 
Ojj ze starych to na pewno Przyjaciele, Z Archiwum X.
Z nowych produkcji to sporo mam na liście: Hannibal, The Following (niestety nie będzie więcej podobno chlip chlip), Penny Dreadful (obłędna produkcja!), Salem (dla mnie trochę kicz ale klimat niezły).

10. Ulubione zespoły?
The Cure, U2, Schiller, Depeche Mode, Florence + The Machine, Sorry Boys, Flykkiller, Portishead i wiele wiele innych.

11. Za czym tęsknisz? 
Za Grecją, słońcem i klimatem śródziemnomorskim.

12. Ulubiona piosenka? 
Od dłuższego czasu morduję cd Sorry Boys a konkretnie te 2 kawałki:





Ponadto standardowo The Cure i cd Disintegration



13. Ile masz lat? 
27, w październiku skończę 28.

14. Znak zodiaku?
Waga.

 15. Czego szukasz u partnera? 
Zawsze szukałam męskiej kopii siebie ale taki układ chyba by nie wypalił, więc związałam się z całkowitą odwrotnością mnie, co skutkuje czasem niezłym hardkorem.

16. Ulubiony cytat?
Mam kilka ;)

,,Gdy się człowiek ro­bi star­szy, wszys­tko w nim po trochu parszywieje"- Jarosław Iwaszkiewicz
„Mniej to więcej” - Ludwig Mies van der Rohe
,,Czas to pieniądz, a pieniądz to więcej niż czas" - Edgar Allan Poe
,,Człowiek może znieść bar­dzo dużo, lecz po­pełnia błąd sądząc, że pot­ra­fi znieść wszystko" - Fiodor Dostojewski
,,Słowa wyrządzają krzywdę tajemnemu sensowi, gdy się coś wypowiada na głos, wszystko się od razu trochę zmienia, robi się trochę fałszywe, trochę głupawe [...]'' - Herman Hesse z Siddharthy, tom 2, Gowinda.
,,Im kul­tu­ra niższa, tym naśla­dow­nic­two bar­dziej rozwinięte" - Stefan Żeromski


 17. Ulubieni aktorzy? 
Mads Mikkelsen, Stellan Skarsgård, Meg Ryan, Nicolas Cage, John Cusack, Gary Oldman, Kenneth Branagh, Helena Bonham Carter, Jeremy Irons, Ralph Fiennes, Eva Green, Michael Pitt, Ethan Hawke.

18. Ulubiony kolor? 
Błękity, zielenie, fiolety.

19. Głośna muzyka czy cicha? 
Zależy od nastroju i czy pracuję czy nie.

20. Gdzie idziesz gdy jesteś smutna? 
Kiedy jestem naprawdę przybita to siedzę w samotności - albo w całkowitej ciszy albo słucham The Cure.

21. Jak długo zajmuje Ci prysznic? 
Czasem 15min a czasem 1h.

22. Jak długo zajmuje Ci przygotowanie się rano? 
Zależy czy pracuję w domu czy muszę wyjść. Jak muszę wyjść to ok 1,5h jak nie to max 30min.

23. Biłaś się kiedyś z kimś?
Oj i to nie raz! Jak byłam młodsza miałam swoich kumpli i z nimi zdarzało się bić. Lubiłam bójki, byłam i nadal jestem niezłym zadziorem ;)

 24. Co Ci się podoba u płci przeciwnej? 
Zawsze podobało mi się to, że faceci są konkretni, wysyłają i odbierają proste oraz czytelne komunikaty. Nie kierują się emocjami, humorami tylko logiką, kalkulacją. Rzadko kiedy facet poświęca się dla kobiety w imię miłości...

25. Co Ci się nie podoba u płci przeciwnej? 
To, co najbardziej mnie w mężczyznach drażni to zwyżka testosteronu i samcze ego, poczucie bycia lepszym ze względu posiadania wacka. Wszyscy faceci, których poznałam w moim życiu dawali mi odczuć oraz moich koleżankom, że są gorsze bo zachodzą w ciąże, kochają, chcą dziecka, domu, rodziny. Ja jestem jak facet, czuję jak facet, myślę jak facet ale jednocześnie jestem kobietą i ten pokręcony mix sprawia, że wolę towarzystwo mężczyzn ale jednocześnie nimi pogardzam właśnie przez ten testosteron (myślenie wackiem) + złe traktowanie kobiet. 
Dla mnie męskie towarzystwo służy do 3 rzeczy: 

1- rywalizacji
2- odbijania piłeczki w relacjach z podtextem sexualnym, żeby zakręcić faceta i pokazać mu, jaki jest miałki
3- przeglądania się w męskich oczach jak w lustrze.

26. Powód dla którego zaczęłaś pisać bloga? 
Powód był 1 - z pasji do kosmetyków i sympatii do ludzi. Skoro kupowałam i kupuję sporo rzeczy to czemu nie podzielić się opinią z innymi, polecić i przestrzec przed bublami.

27. Czego się boisz?
Obecnie nie boję się niczego. To, co przeszłam w życiu tak mnie stępiło i utwardziło, że mało co mnie rusza.

28. Kiedy ostatnio płakałaś?
Rzadko płaczę. Limit wylanych łez przerobiłam x lat temu - wystarczy już :)

 29. Kiedy ostatnio powiedziałaś ze kogoś kochasz? 
Oj rzadko mówię i wcale nie chcę tego w kółko wysłuchiwać. Jestem szorstka w obyciu i kocham ale wychodzę z założenia, że mogę powiedzieć słowo ,,kocham" raz na tydzień czy miesiąc i będzie ok,

30. Co oznacza Twój blogowy nick?
Mój nick to połączenie 2 słów: mojego nazwiska - Sprada i makeup czyli makijaż, który jest moją pasją.

31. Ostatnia przeczytana książka? 
Czytam kilka. Serię o Hannibalu Harrisa, serię Michaela Marshalla Smith'a (Intruzi, Niewidzialni), książki o ludzkim losie, karmie itd. S. Łazariewa, poezję w zależności od nastroju, kończę po raz kolejny Lolitę Nabokova i czytam książkę od mojej Kasi - Kevin Dutton Mądrość Psychopatów.

32. Książka, którą aktualnie czytasz? 
Wymieniłam w punkcie wyżej. Czytam kilka :)

33. Co ostatnio oglądałaś (serial TV)? 
Hannibala, Penny Dreadful, Salem, Wayward Pines.

34. Ostatnia osoba, z którą rozmawiałaś? 
Mój Mąż.

35. Relacja między tobą a osobą, której ostatnio wysłałaś sms? 
Rodzic.

36. Ulubiona potrawa?
Kuchnia grecka i włoska. Kocham warzywa, owoce morze i drób.

 37. Miejsce, które chcesz odwiedzić?
Japonia!

 38. Ostatnie miejsce w którym byłaś ? 
Grecja kontynentalna, na wybrzeżu, pod Olimpem :)

39. Czy ktoś Ci się teraz podoba? 
Hah, jest mnóstwo ludzi, którzy mi się podobają. Zależy o jakim aspekcie mówimy.

40.Ostatni raz kiedy pocałowałaś kogoś? 
Dzisiaj rano.

41. Kiedy ostatnio ktoś Cie obraził? 
Kilka dni temu ktoś nazwał mnie chimeryczną histeryczką.

42. Ulubiony słodki smak?
Generalnie nie jestem fanką słodyczy. Lubię czasem zjeść lody ciastkowe, snickersowe, tartę gruszkową, jabłecznik wegański ale najbardziej kocham gorzką czekoladę <3

43. Na jakich instrumentach grasz ?
Gram na gitarze klasycznej, elektrycznej i pianinie. Wieki temu to było, sporo zapomniałam ale powiem Wam, że brakuje mi grania...

44. Ulubiona część biżuterii ? 
Wszystko :D

45 . Sporty, które uprawiasz?
Nie uprawiam żadnego i wiem, że musi się to zmienić!

46. Jaką piosenkę ostatnio śpiewałaś?
Natalia Kukulska - Miau. Świetny kawałek!

47. Ulubiony tekst na podryw ? 
Mój czy faceta, który do mnie startuje? :D Ja podrywam w zależności od tego, z kim mam do czynienia. Nie mam stałego textu ;) A jeżeli chodzi o podrywanie mnie: nie lubię tego, wolę sama zdobywać.

48. Czy kiedykolwiek użyłaś tego tekstu? 
Jak wyżej - zależy od osobnika ;)

49. Z kim ostatnio przebywałaś w wolnym czasie? 
Z moim mężem, jak w każdy weekend. W tygodniu częściej z Mamą.

50. Kto powinien odpowiedzieć na te pytania?
Taguję wszystkich chętnych i proszę o linka do posta pod tym wpisem ;)


To tyle kochani!
Zapraszam więc do zabawy i czekam na linki w komentarzach ;)

10 NAJPIĘKNIEJSZYCH ODCIENI (7) 4 long lashes (10) AA Oceanic (1) Accessorize (2) akcesoria do pielęgnacji (2) akcesoria kosmetyczne (3) Amaderm (1) Armani Jeans (1) Armani/Prive (1) Astor (65) Avon (5) Barbra Cosmetics (3) Batiste (1) bazy (11) Belissa (1) Bell (4) Benefit (14) Biedronka (1) Bielenda (4) BingoSpa (4) Biovax (1) biżuteria (4) Blanchette B. (1) Blemish Extractor (1) Blog (15) Bobbi Brown (2) Born Pretty Store (7) Bourjois (47) bronzery (7) brwi (1) bubel (9) błyszczyki (8) C&A (2) Calvin Klein (1) Camaieu (1) Catrice (139) CC Cream (5) CCC (1) Chanel (43) Charakteryzacje (10) Charles & Keith (1) China Glaze (1) Ciate (7) cienie (38) cienie sypkie (4) cienie w kremie (13) cienie wypiekane (4) Claire's (3) Clarins (26) Coccinelle (4) codzienność (8) Color Club (2) Colour Alike (7) Colour Club (3) Deborah Lippmann (5) Decoderm (3) Delawell (4) Delia (1) Dior (40) DIY (1) DKNY (1) Dove (1) Dr Irena Eris (1) Ecotools (1) Elf (4) Emily (1) Emolliere (1) Emporio Armani (2) Essence (47) Essie (17) Estee Lauder (1) Eveline (119) Ewa Schmitt (1) eyeliner (6) Facelle (1) Fan Page (1) Farmona (6) filmik (36) filmy (1) Flormar (39) Flos Lek (4) For Every Body (1) For your beauty (2) fotografia (1) Fred Farrugia (2) Garnier (7) Giorgio Armani (96) Givenchy (10) Glade by Brise (1) Glazel (1) Golden Rose (46) Goldwell (1) Gosh (9) Green Pharmacy (2) Greenland (1) Gucci (3) Guerlain (50) Guerlain Crazy pearls (6) Hakuro (1) Halloween (1) Haul (19) Hean (5) Hildegard Braukmann (7) hity i odkrycia (1) Ibuki (5) Ile jest warta Twoja twarz? (2) Inglot (111) Instagram (3) Ipad (1) Ipod (1) Isana (1) Jantar (3) Jeżka (1) Joko (11) Kanebo (27) Kari (1) Kiko (2) Kobo (5) kolekcja (29) konkurs (6) korektory (12) korektory rozświetlające (6) Korres (1) kosmetyki myjące (1) kosmetyki wyszczuplające (1) kredki do oczu (3) kredki do ust (3) krem do rąk (1) kremy BB (2) kremy DD (1) L'Biotica (2) La Rossa (1) Lacoste (1) lakiery do paznokci (92) Lalale (2) Lambre (1) Lancome (12) LancrOne (1) Laura Geller (1) Laura Mercier (31) Liebster Blog Award (7) Life Nail Lacquer Trendy Colour (3) Lifestyle (2) Lily Lolo (16) Lip Maestro (1) Lirene (8) Liu Jo (1) live test (4) Loreal (31) Lovely (47) Luminessence (4) Luna Twilight (1) MAC (128) Maestro (1) Make up For ever (3) Makeup Revolution (30) Makeuper (196) Makijaże (129) Manhattan (2) manicure (12) Marc Jacobs (3) Mariza (45) Mary Kay (3) Max Factor (1) Maybelline (69) Maybelline Baby lips (1) Metamorfozy (1) Meteorites (8) minerały (8) Miss Sporty (3) Misslyn (22) Mixiu (5) MSQ (1) MUA (45) MUFE (2) Muzyka (2) My Secret (8) Nail Tek (1) Nicole by OPI (7) niekosmetycznie (3) Nike (1) Nivea (1) Nokia (1) Nouba (6) nowości (3) NYX (49) odżywka do rzęs (8) Ojciec Klimuszko (1) okulary przeciwsłoneczne (1) Ombre Couture (2) Opi (14) organizacja kosmetyków (1) organizery (2) Orly (11) outfit (2) Pachnąca kraina (1) palety do makijażu (10) Pat poleca (5) peeling (2) Perfecta (5) Pharmaceris (2) pielęgnacja ciała (10) pielęgnacja dłoni (8) pielęgnacja twarzy (33) pielęgnacja ust (3) pielęgnacja włosów (10) Pierre Rene (11) pierwsze wrażenie (2) Planeta Organica (1) podkład (12) pomadki żelowe (3) porównanie (7) Prep + Prime (4) prezenty (2) przechowywanie (1) przegląd kosmetyków (1) pudry (7) pudry sypkie (11) Pupa (3) Purederm (1) pędzle do makijażu (7) Q by Colour Alike (1) Qianle (2) Radical (1) Real Techniques (1) recenzja (216) Revlon (13) Rimmel (66) Rival de Loop (1) Rossmann (1) rozcieńczalnik do lakierów (1) rozdanie (5) rozświetlacze (12) RYBA (1) róże (20) Sally Hansen (12) Sense & Body (1) Sensique (1) Sephora (50) seria komiksowa (7) Shiseido (94) Six (1) Skinfood (11) Sleek Makeup (65) spotkanie blogerskie (1) Spotkanie ytberskie (1) stylizacja włosów (3) Sylwester (1) szminki (32) szminki w płynie (4) Słoń Torbalski (1) Taft (1) tag (23) Tanie nie znaczy złe (51) targi (1) TCW (1) techniki makijażowe (9) teoria (6) The Balm (19) The Body Shop (1) Tisane (7) Tommy Hilfiger (1) Top 5 pomadek (1) torebki (1) Tołpa (1) Transat (7) tusze do rzęs (5) Tutorial (5) ulubieńcy (13) Under 20 (1) Uriage (5) uroda (2) Versace (6) Vipera (5) Vollare (1) W7 (10) Walmark (1) Wibo (35) WISH LISTA (8) włosy (4) Yankee Candle (2) Youtube (1) YSL (48) zabawa (21) zamienniki (1) zapachy (3) zapowiedzi (5) zdrowie (1) Zenner (1) Ziaja (6) zioła (2) Zoeva (12) Łódź moje miasto (1) świece zapachowe (2) życzenia (4)
Copyright © | SpradaMakeup