Ostatnio dodane
recent

[RECENZJA] GIORGIO ARMANI SHEER BRONZER NR 600

Hejka :) Macie swój ulubiony bronzer, do którego wracacie? Ja taki miałam i wydawało się, że nikt Shiseido nie zastąpi - a jednak! Kosmetyk, który za moment zobaczycie ma uniwersalny odcień i choć wykończenie ma satynowe, to na twarzy wygląda przepięknie i naturalnie.
Zaciekawiłam Was? :) To spójrzcie na to cudo poniżej.


 Pojemność 10,5g
Cena 260zł


Informacje ogólne


Skład:

Bronzer, podobnie jak i wszystkie kosmetyki kolorowe tej firmy są pakowane w tako samo opakowanie - kartonowe, czarne, błyszczące ze srebrnymi napisami. Klasyka w najlepszym wydaniu!



Puderniczka jest wielkości wnętrza naszej dłoni, więc jest dosyć spora. Po jej otworzeniu ukazuje się nam przepiękna, reliefowana w małe rowki wypraska z kosmetykiem oraz lusterko.



Kolor nr 600 to odcień idealny, neutralny o pięknym satynowym wykończeniu, które w magiczny sposób modeluje nam naszą twarz, nie dając efektu tandetnego błysku. 
Ponadto, kiedy podniesiemy naszą wypraskę - naszym oczom ukaże się duży, płaski pędzelek, wykonany z włosia syntetycznego z inicjałami Maestro, którym to - o dziwo! - można się umalować :)




Działanie




Pigmentacja jest bardzo dobra, bez problemu możemy stopniować natężenie koloru i obojętnie czy nałożymy go dużo czy mało - wygląda pięknie na skórze :) Znakomicie modeluje się nim buzię, ładnie też możemy opalić naszą buzię bez efektu sztuczności. 



Kosmetyk nie posiada zapachu, za co wielki plus! Ponadto bardzo łatwo się z nim pracuje, gdyż rozciera się bez problemu, nie utlenia się ani nie robi plam. Na koniec dodam, że utrzymuje się cały dzień w niezmienionym stanie. Czy mam mu coś do zarzucenia? Nie! Mam kolejny genialny bronzer i będę do niego wracać.
BARDZO POLECAM


A tak prezentuje się w makijażu :)

Więcej fotek TUTAJ KLIK

Znacie kosmetyki Giorgio Armaniego?
Co myślicie o tym bronzerze?
patrycja sprada

patrycja sprada

3 komentarze:

  1. Ja mam ukochany brązer Lancome, niestety został on już wycofany ze sprzedaży :-(
    Z Armaniego nie próbowałam, bo podkłady bardzo oksydują na mojej twarzy więc podejrzewam, że brązer zachowa się podobnie.

    OdpowiedzUsuń
  2. piękne opakowanie, piękny odcień bronzera. cudo ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękny jest. Bronzery to jedne z moich ulubionych kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.