Ostatnio dodane
recent

[RECENZJA] GLOV PLATINUM SET

Hejka! Jakiś czas temu zrobił się wielki szał na oczyszczanie twarzy różnymi wynalazkami, typu szczoteczki elektryczne, soniczne oraz różnego rodzaju ściereczki. Taki szał ciał zrobił się z firmą Glov i ich magicznymi włóknami w produkcie, który tylko przy pomocy wody ma zmyć nam cały makijaż. Czy tak jest w rzeczywistości i czy jest to rzeczywiście produkt nam niezbędny?
Przekonajcie się sami, czytając dalej :)


Opakowanie zawiera: dużą ściereczkę, średnią rękawicę i malutką na palce.
Cena zestawu to ok 104zł



Informacje ogólne


Info ze strony glov.co:

Mikro-technologia, nauka o tym 
co niewidzialne dla oka
Włókna GLOV są wykonane w mikro technologii, która pozwala stworzyć włókna cieńsze od 1 deniru. 
To oznacza, że 1 kilometr włókien GLOV waży mniej niż 1 gram. 

Jedno włókno GLOV jest do 30 razy cieńsze od włókna bawełny i do 100 razy cieńsze od ludzkiego włosa!
Stworzenie nowego podejścia do demakijażu wymagało zupełnie nowej technologii
Przez ponad dwa lata zespół Phenicoptere badal tysiące różnych splotów, składów i struktur włókien, wykonanych w mikro technologii. W ten sposób powstały produkty GLOV.
Wyjątkowy kształt włókien GLOV
Włókno GLOV jest nie tylko mikro cienkie ale ma też specjalny kształt. 

W przekroju włókno GLOV wygląda jak ośmioramienna rozgwiazda, 
dzięki czemu łatwiej i efektywniej zbiera make-up i inne zabrudzenia. 

Włókna GLOV świetnie penetrują mikro strukturę skóry twarzy, 
oczyszczając ją z zanieczyszczeń.
Dlaczego GLOV jest dużo bardziej efektywny od tradycyjnego demakijażu?
Kształt i wielkość włókien GLOV gwarantują perfekcyjny demakijaż 
tylko za pomocą wody. 

Taki system jest dużo bardziej wydajny od okrągłego kształtu włókna bawełny, stosowanego w płatkach kosmetycznych. 

Kształt rozgwiazdy łapie w swoje rowki zanieczyszczenia, 
dzięki czemu nie rozmazuje makijażu na powierzchni skóry. 
Tym różni się od włókien bawełny, które jedynie obtaczają zaniczyszczenia wokół siebie.
Harmonia składników
W skład włókien wchodzi Poliamid i Poliester. W odpowiedniej kombinacji 
lepiej spełniają wymagania różnych typów skóry, od tłustej po mieszaną i suchą. Poliamid jest odpowiedzialny za absorbcje wody, 
a Poliester za absorbcję tłuszczy. 

Taka kombinacja powoduje, że po zastosowaniu GLOV Hydro Demaquillage powierzchnia skóry pozostaje w naturalnej harmonii hydro-lipidowej.



Rękawice i ściereczka zostały zapakowane w tekturową książeczkę, która była zabezpieczona dwiema naklejkami na brzegach opakowania, tj. na dole i na górze. Po otworzeniu ukazuje się nam taki oto widok jak powyżej: po lewo fioletowa szata graficzna i miejsca na te mniejsze rękawice a po prawo duża ściereczka. Każda z nich była sterylnie zapakowana w folię, najmniejsza zaś w saszetkę strunową.



Tak prezentuje się cały zestaw :) Ściereczka jest naprawdę duża a rękawica obok niej jest dokładnie w rozmiarze naszej dłoni, natomiast ta najmniejsza jest wielkości naszego kciuka.
Wszystkie produkty mają taki sam rozmiar włókien, ten sam kolor.



Jak to działa?



Rękawicę moczymy tylko wodą, usuwamy makijaż a następnie używamy kostki do mydła, czyścimy a na koniec odwieszamy do wyschnięcia. Proste, prawda?

W swoim założeniu te produkty mają ułatwić nam życie a przy tym umilić nam czas podczas zmywania makijażu, gdyż miękkie włókna mają dodatkowo rozpieścić naszą buzię swoją delikatnością. Wszystko to brzmi pięknie, w swojej prostocie i założeniu jest świetne ale czy rzeczywiście to działa?



Rzeczywiste działanie




Produkty Glov to dla mnie gadżet, który wszyscy kochają a mnie on nie przekonuje zupełnie! O ile używanie sprawia mi radość bo przyjemnie jest się miziać po buzi czymś miękkim i milusim to jednak całościowo ten produkt dla mnie jest niedopracowany. Co mam na myśli?

W moim przypadku zupełnie nie zmywa makijażu w całości! Nie ważne czy użyję minerałów, samego pudru czy fluidu - za każdym razem po przemyciu potem buzi płynem micelarnym waciki były brudne. Kredek czy tuszu nie zmywa w ogóle! W okolicy oczu powstaje wielka, czarna plama i wyglądamy jak miś panda...

Osobiście używam tych rękawic jako zakończenie demakijażu, wpierw stosując dwufazówkę lub płyn micelarny bo niestety ale solo nie dają sobie rady, choćbym nie wiem jak chciała. 
Rozczarowuje mnie to tym bardziej, iż ceny Glov do niskich nie należą a użytkowanie w ich przypadku trwa do 3 miesięcy (przy codziennym używaniu), więc sami sobie odpowiedzcie czy to dużo czy mało oraz czy cena do produktu, który nie spełnia oczekiwań i zwyczajnie solo nie zmywa makijażu jest godnym ponownego zakupu.


Macie Glov?
Co o tym myślicie?
patrycja sprada

patrycja sprada

32 komentarze:

  1. U mnie niestety też się nie sprawdził, kompletnie nie zmywał oczu. Przerost formy nad treścią. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Kurcze a u mnie zmywa wszystko. Ale może dlatego że ja się dość oszczędnie maluje na co dzień?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja testowałam Glov głównie z oszczędnym makijażem i porażka na całej linii :/ Ani minerałów ani pudru ani też kreski nie zmywa całkowicie, trzeba potem wacikami z micelem poprawiać!

      Usuń
  3. Ja coraz bardziej mam wrażenie, że to po proatu droga ściereczka z mikrofibry. U mnie twarz zmywa całkiem całkiem, ale makijaż oka fatalnie :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak samo uważam! Po prostu włókna są tylko dłuższe, bardziej puchate i tyle... U mnie całkowicie do czysta wszystkiego nie zmywa i smuci mnie to bo liczyłam, że zapakuję tylko rękawicę na wakacje i będę mieć z głowy ale niestety lipa :/

      Usuń
  4. Mam wersję mini i przy zwykłym tuszu sprawdza się dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie używam tuszy wodoodpornych, tylko zwykłych i u mnie Urban Decay Perversion nie zmywa w ogóle :/

      Usuń
  5. Spodziewałam się po niej czegoś lepszego :(

    OdpowiedzUsuń
  6. U mnie się sprawdziło przy codziennym makijażu. Nie maluje się super mocno, to fakt, jednak z oczami radziła sobie dobrze :) Może kwestia używanych kosmetyków... Dodam, że zawsze moczę ją w ciepłej wodzie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Specjalnie do testów nie używałam wodoodpornych ale też sobie nie poradziło Glov. No jak nawet taniego tuszu Celii nie zmył u mnie? :(

      Usuń
  7. O masz! A u mnie ładnie myje. I delikatny makijaż i mocny z wodoodpornym tuszem schodzi do czysta. Chociaż z wodoodpornym jest więcej roboty, ale jednak. Nie wiem od czego to zależy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może zależy od cery i składu, pojęcia nie mam! Liczyłam na fajny produkt na wyjazd ale dupa :(

      Usuń
  8. To pewnie też zależy od produktów. Ja używam tuszu, z którym dobrze sobie poradziła, mówię o najmniejszej. Większej jeszcze nie używałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie ani Urban Decay nie zmyło anie Celii :/ Ciepłej wody używam, trzymam dłużej na powiekach - ten sam efekt rozmazania a nie domycia... Bywa, nie wszystko jest dla wszystkich!

      Usuń
  9. U mnie również słabo się sprawdza. Spodziewałam się po tym "wynalazku" czegoś lepszego :(

    OdpowiedzUsuń
  10. Dla mnie to nic nowego, bo moja mama miała taką ściereczkę z innej firmy już z 10 lat temu o ile nie więcej. Dla niej to dobre rozwiązanie, bo dużo podróżuje służbowo i wtedy nie musi paskować płynów, wacików itd. U mnie zmywa makijaż, ale wolę tradycyjne metody. ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie rozumiem fenomenu tej szmatki... to totalny niewypał :P

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie lubie takich fenomenów ale fajnie, że rynek sie rozwija :D

    http://allegiant997.blogspot.com/2016/05/paczucha-od-bangood.html

    OdpowiedzUsuń
  13. U mnie GLOV zmywa absolutnie cały makijaż, choc musi byc odpowiednio wilgotna i najlepiej w ciepłej wodzie, wtedy nie mam najmniejszych problemów ze zmyciem całego makijażu od pudru i podkładu po tusz i liner. Ale zazwyczaj również używam do oczu micela z płatkami, a do twarzy GLOV.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze myję twarz ciepłą wodą, z Glov trzymałam dużo dłużej na powiekach ale i to nie pomogło domyć oczu. To chyba kwestia użytych produktów i cery bo skoro nawet tuszu Celii nie zmyło?

      Usuń
  14. wydaje mi się że to odpowiedz na makeup eraser. sama koncepcja tego typu produktów strasznie mi się podoba, ale z używaniem i tak bym nie zalała, raczej okazjonalnie. POzdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  15. A szkoda. Pokładałam w nim spore nadzieje i nawet nosiłam się z zamiarem zakupu, tak o nim głośno było ostatnio ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. okazjonalnie czemu nie, wybaczyć też mogę temu produktowi, że u mnie nie działa tak, jakbym chciała i muszę używać płynów do demakijażu, jednak musiałam ocenić uczciwie, co rzeczywiście powinien robić sam. ufff, nagadałam się :D

      Usuń
  16. zniechęciłaś mnie do zakupu raczej, z reszta nie tylko Ty wiele takich podsumowań jest i raczej bym jej nie kupiła

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie będę zachwalać czegoś, co nie sprawdza się zupełnie... Odczuwam spore rozczarowanie bo chciałam Glov wziąć na wakacje a tak znowu będę musiała targać cały set pielęgnacji...

      Usuń
  17. U mnie Glov się w ogóle nie sprawdziło. Nie udało mi się dobrze zmyć makijażu, a do tego podrażniłam skórę. Zniechęcił mnie też komentarz pani z Glov Phenicoptere, w którym sugerowała, że nie potrafię ściery właściwie użyć (post o Glov).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szokujące jest to, co napisałaś pod koniec wypowiedzi! Zajrzę sobie do Twojego wpisu z przyjemnością :) Wracając do pani z Glov, nie wyobrażam sobie, żeby do klienta się tak odnosić, chyba nie zależy im na sprzedaży :/

      Usuń
    2. "Pracujemy nad filmikiem pokazujacym jak rzeczywiscie korzystac z produktu, bo pewne negatywne uwagi Atqa BEauty wynikaja przede wszystkim z malego doswiadczenia korzystanai z produktu." Yhm.

      I odpowiedź na czyjś komentarz: "Co do uwag na temat mikrofibry, to gdyby to bylo sciagniete rozwiazanie to pomyslu nie udaloby sie opatentowac. Phenicoptere przez okres ponad 2 lat testowal rozne rozwiazania mikro technologii do kontaktu ze skora i w celu demakijazu. Zycze powodzenia wszystkim ktorzy chca wykorzystac "mikrofibre za 2zl z supermarketu" do kontaktu ze skora twarzy. " Moim zdaniem to dość nieeleganckie podejście do potencjalnych klientek :(

      Usuń
    3. Nieeleganckie to delikatnie powiedziane i przyznam szczerze, że oczy mi wyszły na wierzch jak przeczytałam u Ciebie ich wypowiedzi... Przykre to bardzo :(

      Usuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.