Ostatnio dodane
recent

[RECENZJA] CATRICE PRIME ANF FINE ANTI-RED BASE

Ostatni post pisany na dziś ;) Przed Wami już tylko filmik zostanie :D
Tym razem, żeby nie było tak słodko i lukierkowo będzie o kosmetycznym niewypale, który tak mnie złości, że najchętniej rzuciłabym go na glebę i skakała po nim.
Dlaczego?
Czytajcie dalej!

Pojemność 30ml
Cena 18,99zł





Skład:


A teraz przejdźmy do konkretów.



Kosmetyk został zapakowany w zieloną tubkę, która niestety nie ma dzióbka. Wygląda ok i samo wykonanie opakowania no ale nie ono jest najważniejsze!



Kolor bazy jest perfekcyjnie dobrany do neutralizowania zaczerwienień!
Pigment jest super - nie za mocny, nie za słaby, w sam raz. Sam kolor pięknie wygląda nałożony na skórę dotkniętą problemem, świetnie się z kosmetykiem pracuje, dobrze się trzyma nałożony na skórę i przypudrowany, jednak...
Potwornie wkurzające są w nim drobiny!!!! Co za inteligent wpadł na to, żeby do takiej bazy dodać srebrny brokat!!! Nie dość, że ta baza świeci się na twarzy to jeszcze ten brokat po prostu drapie po gębie. Nie można było użyć tutaj mici?! Zupełnie nie rozumiem po co dodano te brokatowe drobiny... Na foto powyżej pomyślicie pewnie - czego ja się czepiam? Prawdziwy horror zaczyna się jednak po nałożeniu korektora, fluidu i pudru...



Od góry: naga skóra, z bazą, z korektorem i pudrem.

Widzicie na samym dole te przebijające się drobiny?! Efekt jest tak widoczny i koszmarny, jakbym się objadła srebrnego brokatu i by mi przy nosie został hahahaha :D Tutaj na foto wygląda to jeszcze w miarę, jednak na żywo - wierzcie mi - wygląda całość fatalnie!
Używanie bazy w kombinacji z Meteorytami Guerlaina na nic się zdaje, gdyż brokat ten tak błyszczy (jak to brokat), że przebija i zabija kulki!! Tak koszmarnego produktu dawno nie miałam i żałuję jego zakupu!!
Gdyby nie te paskudne drobiny, baza była by moim ideałem ze względu na kolor i działanie a tak jest klapa. NIE POLECAM.



Recenzję znajdziecie na 




Macie tę bazę? Lubicie?



patrycja sprada

patrycja sprada

6 komentarzy:

  1. uuuuu ;/ ja czasem nie rozumiem pomysłów twórców kosmetyków... może na kacu siedzą w robocie, czy co?

    OdpowiedzUsuń
  2. bardzo kiepska, a skład to jak książka jakaś ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. uuuu szkoda, że się tak świeci. A ja już ją miałam kupić :/

    OdpowiedzUsuń
  4. Aparat zazwyczaj ma trudne zadanie aby wychwycic drobiny Twoj to zrobił więc domyślam się jak to musi wyglądać w realu skoro nawet na foto dało się to uwiecznić. A właśnie też się nad tą bazą zastanawiałam ... teraz mam powód by jej nie kupić ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja od razu jak spróbowałam ją na ręce w sklepie to powiedziałam NIE! Brokat i już! Masakra jakas...:/

    OdpowiedzUsuń
  6. a mi się tak nie robi : p a drobinki nikną : p

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.