Ostatnio dodane
recent

[Recenzja] Mac Pro Longwear Concealer

Hejka! :) W dniu dzisiejszym przychodzę do Was z kolejną recenzją długo męczonego przeze mnie słynnego korektora Pro Longwear marki MAC.
Kiedy pytałam różne osoby zakochane w tej firmie, niemal każda polecała mi wypróbowanie tego korektora jako cudownego kosmetyku, który idealnie zakryje moje cienie a także inne przebarwienia i krostki.
Czy rzeczywiście jest taki rewelacyjny i warty zakupu? Czytajcie dalej, jeżeli jesteście ciekawe ;)




Info ze strony maccosmetics.pl:

Lekki korektor w płynie, zapewniający krycie od lekkiego do średniego i komfortowe, naturalnie matowe wykończenie. Doskonale stapiająca się ze skórą formuła utrzymuje się do 15 godzin. Pomaga zatuszować cienie pod oczami i przebarwienia. Opakowany w przezroczystą, szklaną buteleczkę z matową, czarną pompką.

Pojemność 9ml
Data przydatności od otwarcia 6m
Cena 77zł



Moja opinia:

Opakowanie korektora to szklana buteleczka, przezroczysta z napisami, które się nie ścierają oraz pompkę i korek. Odcień, który Wam tu pokazuje to NC20 - idealna żółć, która sprawdza się u mnie zarówno pod oczami jak i na całej twarzy (mam na myśli odcień kosmetyku a o działaniu za chwilę).
Największą zmorą tego produktu jest wspomniana pompka, która nie jest precyzyjna a kiedy naciśniemy ją do końca wypluwa ogromną ilość produktu!! Na dodatek sama pompka potwornie się brudzi, co również mnie irytuje :/



Jak możecie zauważyć na foto powyżej porcja, która się wydobywa poprzez wciśnięcie całej pompki jest stanowczo za duża i ta ilość wystarczyła by na 6 albo nawet na 10 twarzy!!

A tak wygląda jego krycie i jak widzicie ta ilość jest przeogromna :P


Ja poradziłam sobie z pompką w inny sposób ;) Otóż, wystarczy bardzo powoli wciskać palcem bok pompki, tak żeby główka się lekko przekręciła, wtedy wydobywa się mniejsza ilość kosmetyku ale musicie się tego nauczyć, wyczuć jak to zrobić. Przy dobrych wiatrach efekt powinien być mniej więcej taki ;)


Jeżeli nie chcecie się bawić w pompką, możecie wycisnąć produkt do małego słoiczka i w ten sposób przechowywać kilka dni. Ja wolę jednak manewr z pompką :D


Teraz najważniejsze!! Krycie, trwałość i praca z nim.
Jeszcze raz foto z wyglądem na skórze ;)


Jego krycie można stopniować od lekkiego po średnie, można nim przykrywać cienie i inne przebarwienia, wszystko było by piękne i idealne jak z bajki - niestety! - ten korektor w moim odczuciu to totalna porażka!!! Nienawidzę go i jest to najgorszy korektor, jaki posiadam w swojej kolekcji. Szczerze żałuję jego zakupu :/ Dlaczego? Wytłumaczę po kolei...

Nałożony pod oczy czy to na krem, potem od razu na skórę, czy na podkład nie przypudrowany czy przypudrowany - za każdym razem ten sam efekt - WAŻY SIĘ niemiłosiernie i marze, coś masakrycznego!
Nieważne czy nakładam małą ilość i stopniuję, czy nakładam palcem, gąbką czy pędzlem naturalnym bądź syntetycznym - za każdym razem uzyskuję koszmarny efekt zważenia i w większej ilości - pięknego podkreślenia zmarszczek!! Na dodatek, produkt ten pod oczami potwornie przesusza i robi z naszej skóry wiór nad wióry!!!

Ale ok, pod oczy się nie sprawdził, więc może na zaczerwienienia na buzi, naczynka?
Tu również klapa. Stosowany podobnie jak z opisem wyżej - również się nie sprawdza. W skrzydełkach nosa i brody także się waży, wygląda bardzo nieestetycznie. Podobnie rzecz się ma z zakrywaniem krost :/
Nałożony palcem na przypudrowany podkład - owszem, robi się bardziej tępy i kryje ale cóż z tego jak tworzy się nieestetyczna skorupka na wierzchu + po kilku godzinach znowu czubek krosty widać!!
Ręce mi opadają do tego produktu... Szczerze go NIE POLECAM cerom suchym czy normalnym jeżeli chcą go stosować tylko pod oczy. Jeżeli na całą twarz, dla sucharów również nie polecam!
Zadowolone z niego powinny być osoby, które mają cerę mieszaną lub tłustą.
Ja mówię temu korektorowi stanowcze NIE i na pewno więcej go nie kupię!!!



Macie ten korektor? Lubicie go?
patrycja sprada

patrycja sprada

36 komentarzy:

  1. No szkoda Kochana, że się nie sprawdził ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie sprawdził to delikatnie powiedziane... Szczerze nienawidzę tego kosmetyku -.-

      Usuń
  2. łoj bubelek ito jeszcze drogi! Za taką cenę to powinien być produkt De lux! Ale niektórzy patrzą na markę co jak widać bywa złudne.
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mnie ten korektor polecało sporo osób jako moje wybawienie do przykrycia cieni :P dla mnie ta marka to nowość ale dam szansę im z korektorami i wypróbuję pozostałe :D

      Usuń
    2. Dodam jeszcze, że dla mnie marka MAC to żadne de lux :D Gdyby to był korektor w cenie Armaniego to bym dostała szału a tak to jestem zła i tyle :P

      Usuń
  3. Kurcze, a na myślałam, że on taki super i nawet planowałam zakup... Ale chyba nie warto

    OdpowiedzUsuń
  4. Też go mam i przyznam, że jakiś czas temu miałam o nim lepsze zdanie, po czasie zauważyłam wiele jego niedoskonałości niestety... Czyli moim hitem nie jest, zastanawiam się, czy u mnie sprawdziłby się Nars Creamy Concealer, albo Bobbi Brown Eyes Brightener:) No i też myślę o Touche Eclat z YSL.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam Touche Eclat i od razu CI napiszę - on nie kryje ale GENIALNIE rozświetla!! Prawdziwe cudo, tylko jest cholernie nie wydajny:/ Mnie opakowanie wystarczyło na 1,5 miesiąca -.-

      Usuń
    2. Touche Eclat z YSL miałam i zgadzam się z Patrycją. Fajnie rozświetla skórę wokół oczu, ale nie kryje cieni. Jak mam typowe pandzie oczyska i u mnie się nie sprawdził. Mi się skończył po około 5 tygodniach :( Nad NARSem też się teraz zastanawiam).

      Usuń
    3. Ej dziewczyny a ten kremowy korektor z MACa studio?

      Usuń
    4. Mam tą paletkę z sześcioma korektorami (w wersji Light) i uważam, że są super do twarzy, ale nie pod oczy. Pod oczami wchodzi w zmarszczki i też odrobinę wysusza. Ja używam tą paletę do konturowania i pod tym względem się spisuje dobrze, bo wytrzymuje bez problemu cały dzień. Ale uważałabym w przypadku przesuszonej skóry, bo może lekko wysuszać. Nie tak bardzo jak ProLongwear, ale trochę też.

      Usuń
    5. A Select Moisture Cover? Bo mnie pani z MACa najbardziej ten polecała na cienie pod oczami.

      Usuń
    6. Ja jednak chciałabym spróbować czegoś innego, kosmetyki MAC są ok, ale mnie nie powalają na kolana (no, może oprócz pędzli), zatem jeśli miałabym kupić korektor, to będzie to albo Touche Eclat, albo ten z Narsa, albo z Bobbi (też przez wzgląd, że nie miałam jeszcze od nich korektorów, a z MACa już mam prolongwear), ale kurde do Bobbi nie mogę za bardzo znaleźć swatchy, waham się między kolorem porcelain bisque a porcelain peach i z tego, co widziałam to ten bisque jest chyba różowy, a przecież do zakrycia czegokolwiek pod oczami jest potrzebny żółty, niestety nie mogę za bardzo namierzyć porcelain peach... Z kolei z Narsa Monika z Blush me baby ma odcień vanilla, oczywiście wszędzie wykupiony, dlatego się zaczęłam zastanawiać nad odcieniem Chantilly, który chyba jest jaśniejszy, ale kurde znowu po swatchach muszę patrzeć, on jest jaśniejszy od vanilla, ale też chyba ma różowe tony... Kurde, weź tu człowieku bądź mądry... Mogliby w tym moim cholernym mieście dać w końcu jakieś normalne stoisko Narsa, Bobbi i innych marek, a nie że muszę szukać po omacku...

      Usuń
  5. Ja polubiłam ten korektor, ale głównie do krycia drobnych problemów na twarzy. Pod oczy stanowcze nie, bo wysusza tak, że tragedia. Wolę inne korektory pod oczy.

    OdpowiedzUsuń
  6. U mnie w ogóle się nie sprawdził:/ Także ja go zużyję ale do niego nigdy nie wrócę...

    OdpowiedzUsuń
  7. Tego korektora nie znam zresztą podobnie jak innych produktów maca, ale u mnie sprawdza się zestawik korektorow z benefitu :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zgadzam się z Tobą! Okropnie się waży ten korektor i brzydko wygląda na twarzy. W dodatku ta pompka doprowadza do szału. W życiu nie wydałabym na niego tyle kasy, wolę Eveline ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. O kurcze , a tak go chwalą , szkoda , że się nie sprawdził ;/

    OdpowiedzUsuń
  10. No i ja mam identyczne odczucia w stosunku do tego korektora i nie będę ukrywać, że na chwilę obecną to totalny zawód ;| Ja rozumiem, że u każdego coś może się różnie sprawdzać, rozumiem i znam to z doświadczenia. Ale kurde no to są już drastyczne różnice. Chwilami mam wrażenie, że sama coś robię nie tak, bo skoro u innych spisuje się AŻ tak dobrze, to co jest grane! Miał być hit, a jest shit :( Bardzo szkoda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz!! Ja podchodziłam do niego z każdej możliwej strony, długo czekałam z jego recenzją, męczę się z nim od samego początku i niestety - porażka na całej linii! Przepraszam ale nie rozumiem zachwytów nad nim zupełnie :/ Szkoda Kochana, że u Ciebie też się nie sprawdził :((

      Usuń
  11. o kurczę, nie spodziewałam się takiego czegoś po kosmetyku MACa . .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie to jest to, co robią niektóre kobiety - pieją na hasło MAC, obwieszczając, że wszystko co ta marka produkuje jest cudne a tak widać nie jest :/

      Usuń
  12. Tez go miałam i też był koszmarem, aż dziwię się, że tyle zużyłaś bo ja nie dałam rady ....
    Wysusza podrażnia, robi maskę i do tego paskudnie wygląda pod oczami , brrrr
    Teraz kocham Magica Heleny R. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja cierpliwa jestem i zawsze daję wiele szans ale z bólem ten korektor zużyję:/
      O a robiłaś reckę korektora od Helenki? Bo ja z chęcią bym przeczytała!

      Usuń
  13. Na szczęście nie potrzebuje jak na razie korektora pod oczy, mam Touch Eclat i traktuje go bardziej jako gadżet. Niespodzianki na twarzy mam, ale chyba wole ich nie pokrywac jeszcze dodatkowa warstwą, podkład wystarcza nawet jesli cos widac - z wiekiem zmieniło mi się podejscie do makijazu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja niestety cienie mam jak narkoman na głodzie, więc muszę je zakrywać bo psują mi cały mejkap:/ W każdym razie, kumam o co Ci chodzi - mniej znaczy więcej ;) Touche Eclat miałam i uwielbiałam, szkoda tylko że dziad taki niewydajny jest! :/

      Usuń
  14. O kurczę, ale zonk! Krążą o nim legendy, że niby taki niesamowity i nawet ja zastanawiałam się nad jego zakupem (bo ten ze Studio Fix jest nie dla mnie) ale teraz mam duże wątpliwości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie na te opowiastki się nabrałam:/ Szczerze nie polecam i żałuję jego zakupu :(((

      Usuń
  15. bardzo dużo dobrych opinii o nim słyszałam, sama bardzo chce go wypróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. A u mnie ten korektor sprawdza się rewelacyjnie .Ale ważne - posiadam cerę mieszana. Jest to najlepszy produkt pod oczy jaki miałam do tej pory. Rewelacyjnie kryje moje cienie pod oczami ( które są dość dość ciemne ) delikatnie rozświetla no i jest mega trwały. Nakładam go zawsze na jakiś lekki krem pod oczy lub zelik, nie wiem jak sprawdziłby się przy jakimś bardziej bogatym kremie .. może nie dalby rady i zwazybly sie ... hmm Aplikowany beautyblenderem idealnie wtapia się w skore i utrzymuje wiele godzin Moj nr 1 Szkoda , ze u Ciebie się nie sprawdził. Teraz zastanawiam sie nad Magic Heleny R. podobno genialny ....ale tylko podobno

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A widzisz! Dzięki, że napisałaś swój komentarz :))) Bardzo ciekawa byłam jak się sprawdza u takich cer :) Mnie też ciekawi korektor Helenki :D

      Usuń
  17. O matko, naprawdę? Ja swoją sztukę kooooocham! Tyle że mam odcień NC15 i dla mnie, krycie jest TOTALNE, jak się go nałoży w odpowiedniej ilości. Dozowanie też nie jest takie trudne, a trwałość? O mamo, od samego rana, do późnego wieczora. :D I nigdy, przenigdy mi się nie zważył, a używałam go na przeróżnych cerach...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zupełnie odmienne uczucia mam względem tego korektora :/ Wysusza mnie potwornie i waży, obojętnie gdzie, jak i czym nałożę. Na pewno więcej go nie kupię :(

      Usuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.