Ostatnio dodane
recent

[Recenzja] Kilka słów o Wibo Eliksir

W tym poście na szybko powiem Wam, co myślę o słynnych Eliksirach od Wibo.
Jak myślicie - podbiły moje serce?
Czytajcie dalej ;)



Swego czasu była swoista histeria na te pomadki, każda blogerka i vlogerka musiała je mieć! Ja również wtedy się na nie skusiłam. Mam je w swojej kolekcji kilka miesięcy, więc moje zdanie jest o nich całkowicie wyrobione!



Odcienie jakie posiadam to nrki od 1 do 6.


Info ze strony wibo.pl:

Podkreślone i nawilżone usta

  • nie wysusza ust i dodatkowo sprawia, że stają się aksamitnie miękkie
  • trwalsza niż błyszczyk
  • najmodniejsze odcienie sezonu

Nabłyszczająca formuła pomadki  zapewnia ustom nawilżenie nadając im soczysty kolor. W kolekcji znajduje się 8 modnych i klasycznych odcieni – wystarczy wybrać jeden z nich dla siebie i czarować pięknym uśmiechem. W palecie kolorów znajdą się odcienie różu, brązu i czerwieni. Lekka konsystencja pozwala na łatwe rozprowadzenie się koloru tworząc ochronną powłokę na ustach by prezentowały się nie tylko pięknie ale i zdrowo.




Moja opinia:

Opakowanie jakie jest - każdy widzi. Totalna tandeta, toporna i wykonana z taniego plastiku.
Pojemność pomadki to 4,2g a jej cena to coś ok 8 - 9zł.
Konsystencja jest kremowa, na ustach wygląda błyszczykowo. Jej zachowanie na wargach i trwałość przypomina mi pomadkę od Shiseido Perfect Rouge, o której mówiłam tutaj  [KLIK]
To, co odróżnia Wibo Eliksir od Shiseido Perfect Rouge to oczywiście opakowanie (Shiseido ma metalowe), cena ale również właściwości pomadki!!
Wibo Eliksiry moich wiecznie suchych ust nie nawilżają długotrwale!!! Nawilżenie jest, dopóki mamy je na ustach, dodatkowo wnerwiająca jest dla mnie ich miękkość. Ja 3 pomadki już połamałam:/
W przypadku Shiseido pomadka hiper głęboko nawilża, wygładza usta. Trwałość w obu przypadkach jest taka sama - znikają przy posiłkach, mówieniu i skubaniu ust. 
Osobiście Wibo Eliksiry nie odbiły mojego serca! Wolę kupić pomadki z górnej półki, które oprócz właściwości pielęgnujących mają również wystrzałowe opakowanie. Z tych odcieni, które mam zostawię sobie 2 a resztę oddam mojej Mamie. Mnie Eliksiry nie kupiły i nie rozumiem wielkiego szału na nie. 
Są ok ale dla mnie mają więcej minusów (tandetne i kruche opakowanie, łamliwość sztyftu, kiepska trwałość i nawilżenie) nie zachęcają mnie do ponownego kupna.
Duży plus dla nich za brak mocnego zapachu i uczulenia!




A tak wyglądają pomadki na ustach ;)

nr 1

nr 2

nr 3

nr 4

nr 5

nr 6


Jak widzicie powyżej, Eliksiry wyglądają całkiem nieźle na ustach chociaż z bliska widać gdzieś takie umazane prześwity, czego zbytnio nie lubię. Wibo jak dla mnie mogło by zmienić opakowanie i utwardzić sztyft, wtedy się zastanowię nad ponownym zakupem...



Jesteście fankami tych pomadek?

patrycja sprada

patrycja sprada

27 komentarzy:

  1. Są ładne, to trzeba im przyznać, ale ja jestem estetką jeśli chodzi o wykonanie opakowania, no i dla mnie musi być porządne ;) Dodam jeszcze, że np równie popularne pomadki z Celii są zapakowane w bardzo ładne, zgrabne i trwałe opakowanie, a cena podobna ;) Da się? Da się :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Otóż to!!! Bardzo dobre porównanie Kochana!! Da się ale Wibo poskąpiło na opakowanie!! Dla mnie produkt musi mieć porządne opakowanie i zawartość :)

      Usuń
  2. super recenzja:))))))
    nie miałam ich i już żałuję

    OdpowiedzUsuń
  3. Kolory śliczne ale jak je oglądałam w sklepie to większość była stopiona, maziasta no i te tandetne opakowania...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety Gosiu, to są ich największe minusy :/

      Usuń
  4. Fakt opakowanie takie hmm bazarkowe, ale za taką cenę pomadki są ok. Jeśli mam wybierać między nimi a Kobo to Eliksiry zdecydowanie wygrywają, bo choć opakowanie Kobo jest 100 razy śliczniejsze to to co robi z moimi ustami to apokalipsa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie wystarczyło nałożenie Kobo w sklepie i potrzymanie ich na ustach 10 min... Także w porównaniu do Kobo są bardzo ok tylko to dziadowskie opakowanie no -.-

      Usuń
  5. Mam nr 4 i również mi się złamała, powiedziałabym więcej ona się rozpuściła :P
    Opakowanie to jedna wielka masakra... :p Zapach też nie powala mnie się kojarzy z płynem do mycia naczyń nie wiem czemu hehe :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Powoli zaczynam przekonywać się do kolorów na ustach i eliksiry będą idealne, 4 chętnie przygarnę:P

    OdpowiedzUsuń
  7. mają śliczne kolorki bardzo delikatne, ale jak dla mnie nie są odpowiednie na słońce, bo szybko się roztapiają niestety

    OdpowiedzUsuń
  8. Oglądałam, ale właśnie jakoś tak mnie opakowanie odstraszało, wyjątkowo brzydkie..,

    OdpowiedzUsuń
  9. Kolory śliczne, na ustach też wyglądają ładnie tylko te bazarkowe opakowanie :/ mam zresztą podobne zdanie o balsamach od pierre rene/

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam mieszane odczucia na ich temat. Z jednej strony podobają mi się odcienie i konsystencja, a z drugiej do zakupu zniechęcają mnie marne opakowanie i nieciekawy zapach. Tą co mam zużyję, ale kolejnych nie planuję :)

    OdpowiedzUsuń
  11. fajnie wyglądają na ustach, szkoda że dalej tak bubelkowato....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety! a takie jest na nie szaleństwo, no dla mnie całkowicie nie zrozumiałe...

      Usuń
    2. u mnie podobnie było z niejaką marką"Balea". Nigdy więcej!
      pozdrawiam i zapraszam

      Usuń
  12. Strasznie spodobały mi się 2,3, 4 i 5 :) Ech gdyby nie mój Rossmann w remoncie to jutro pewnie bym zgrzeszyła kupując te kolorki :) a co do opakowani i ich zbyt miękkim sztyftem to się zgadzam, firma nie popisała się tym akurat.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dokładnie i mnie osobiście zniechęciły na tyle, że więcej ich nie kupię :P

      Usuń
  13. mi się podobają, ale mam tyle tego, że łohoo

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo je polubiłam, na tyle że skusiłam się na trzy sztuki.
    Owszem mają swoje wady o których wspominasz, ale w promo kosztują 5 zł,
    więc można przymknąć na nie oko ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie szkoda nawet tych kilku zł, więc ja się ich pozbędę i więcej nie kupię :D

      Usuń
    2. No tak, wszystko zależy od podejścia :)

      Usuń
    3. Dla mnie ważne jest wszystko w produkcie (opakowanie pigmentacja, trwałość itd itd), natomiast cena to już sprawa drugorzędna...

      Usuń
  15. Jeśli chodzi o firmę Wibo to jestem zadowolona tylko z lakierów, resztę omijam szerokim łukiem, jakioś wolę już dołożyć i kupić coś sprawdzonego. Co prawda mam od nich jeszcze bronzer - ale nie powala na kolana specjalnie. Natomiast ich róże są dobre ale do teatru bo daja taki przerysowany efekt. Recenzja bardzo dokładna ;) Ja tych pomadek nie kupię raczej ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja róże mam z edycji śnieżnej i uwielbiam!! Natomiast ich ze stałej kolekcji nigdy mnie nie ciekawiły:/ A szminek nie kupię nigdy więcej bo słabizna na maxa...

      Usuń
  16. A ja nie skusiłam się na nie, choć od dawna mam ochotę sprawdzić je ;) 5 najładniejsza :) ale i 3 niczego sobie ;)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.