Ostatnio dodane
recent

[KSIĄŻKI] DAN SIMMONS, TERROR🚢

Hejka!🤩 Do napisania tej recenzji zbierałam się od jakiegoś czasu i właśnie z powodu tej książki nie byłam w stanie usiąść wcześniej do laptopa. Dlaczego? Ta powieść mnie rozbiła na kawałki. Wiedziałam, że Dan Simmons świetnie pisze, spodziewałam się wciągającej historii a dostałam prawdziwą bombę! 


Maj 1845 roku, statki HMS Terror i HMS Erebus wyruszają z ekspedycją badawczą na czele z doświadczonym żeglarzem sir Johnem Franklinem by odnaleźć Przejście Północno - Zachodnie, które ma zaoszczędzić czas potrzebny na opłynięcie obu Ameryk. Wyruszają ku północnym wybrzeżom Kanady, gdzie napotykają ciąg wąskich przesmyków pomiędzy wyspami Archipelagu Arktycznego, który w tamtym okresie był mało znany. Kiedy oba statki wypłynęły z Anglii, widziane były po raz ostatni...

Terror to powieść, która wciąga od pierwszych stron! Dostajemy historię, która do pewnego stopnia wydarzyła się naprawdę, gdyż sama ekspedycja wraz z postaciami kapitanów, marynarzy rzeczywiście miała miejsce, a resztę dopowiedział Simmons i to w jaki sposób! Autor zabiera nas w okrutną, skutą lodem Arktykę, gdzie przeżycie to wyzwanie, pomimo zapasów, luksusowych statków, które wyposażone były w centralne ogrzewanie. Klimat w tej książce jest niezwykły, nie tylko ze względu na umiejscowienie fabuły, ale też sposób w jaki autor buduje napięcie i to nie tylko w czytelniku, ale również pomiędzy postaciami, a dodam że każda z nich jest z krwi i kości.

Dlaczego warto sięgnąć po Terror?

Ta książka jest wyjątkowa na wielu płaszczyznach! Sama historia, która jak wiemy zakończyła się tragicznie, przepleciona została w powieści wątkami fantastycznymi, wierzeniami Inuitów oraz studium psychologicznym człowieka. W dużej mierze to opowieść smutna, traktująca o beznadziejnej sytuacji dwóch statków ale są w niej niesamowite momenty, które wzbudzają w nas także radość i ekscytację. 
To jedna z nielicznych książek, która mną wstrząsnęła, przy której płakałam, śmiałam się, czułam strach, podniecenie. Historia w niej przedstawiona, budowa postaci, wreszcie przelanie na kartki mroźnego klimatu Arktyki uderza w czytelnika, targa jego emocjami w trakcie czytania i zostaje w nas długo po zakończeniu. W mojej głowie Terror cały czas żyje, ciągle wracam do postaci kapitana Croziera, do ekspedycji która nie wiadomo do teraz jaki miała przebieg, pomimo przedmiotów, zapisków oraz zeznań świadków (są ryciny, obrazy, zdjęcia postaci oraz notatka zawarta w książce).
Powieść Simmonsa w moich oczach jest niezwykła, warta przeczytania i postawienia w wyjątkowym miejscu na naszej półce. Bałam się potwornie tego tematu, że znudzi mnie lub przerazi, a pochłonął mnie bez reszty i za jakiś czas ponownie przeczytam to dzieło!

Książka a serial

Kiedy odkryłam, że kilka lat temu pojawił się serial i zaczęłam go oglądać, byłam aktualnie w połowie książki. Wrażenia? Produkcja tv została znakomicie zrobiona i wbija w fotel! Producentem wykonawczym był pisarz we własnej osobie i to się czuje w obrazie, pomimo że fabularnie nie jest 1:1. Oprócz skrócenia, pominięcia niektórych wątków czy scen, są pewne zmiany które w większości były do przełknięcia, aczkolwiek jedna mnie troszkę irytowała, odnośnie dr. Goodsira i jego ostatniej drogi.
Finalnie, produkcja tv choć nie dorównuje książce to nadal stawiam ją wysoko i według mnie jest to jeden z najlepszych seriali ostatnich kilku lat!

Reasumując

Polecam oba dzieła, choć książkę stawiam wyżej z wiadomych względów. Nie bój się objętości powieści, wciąga od pierwszych stron i aż trudno się oderwać i pisze to osoba, która nie cierpi zimna, ani nigdy nie sięgała po tego typu lekturę. A jeżeli chodzi o serial to może nie jest idealnym odwzorowaniem książki, ale wizualnie i aktorsko jest kapitalny!

BARDZO POLECAM




Pat Sprada

Pat Sprada

1 komentarz:

  1. Książka zawsze jest lepsza od ekranizacji, chociaż czasami oba wydania są świetne :)

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.