Ostatnio dodane
recent

[RECENZJA] JUVIA`S PLACE THE NUDE VELVETY MATTE LIPSTICK - MAUVES & PEACHES😍HIT HIT HIT😍

Hejka!🤩 Te pomadki pokazywałam na początku września zeszłego roku i przyznam, że testowałam je długo w różnych konfiguracjach aby utwierdzić się, że rzeczywiście są moimi ulubionymi, matowymi szminkami w sztyfcie. I wiesz co? Naprawdę nimi są! Począwszy od wyglądu opakowania, poprzez odcienie a kończąc na efekcie i komforcie noszenia - wszystko jest perfekcyjne. Uwaga: w tej recenzji będzie wiele zachwytów!


Pojemność 4g
Cena 14$ / 89,90zł
Kupisz TU i TU


Informacje ogólne


Skład:

Pomadki zostały zapakowane w sztywny, prześliczny kartonik z portretem kobiety. W zależności z jakiej gamy odcieni wybierzemy a mamy do wyboru w serii The Nude 3, tj. The Mauves, The Peaches oraz The Chocolates to kartoniki będą się odrobinę różnić kolorystycznie.

Jeżeli chodzi o opakowanie docelowe szminek to również cieszy oko! W serii The Nude mamy ombre, które przechodzi od cielistego odcienia w soczysty róż z elementami złota, natomiast w The Reds and Berries jest już dostosowane do tych bardziej wyrazistych kolorów (czyli mamy ombre czerwono -różowe oraz jagodowo - różowe). Samo opakowanie oprócz ciekawego wyglądu, jest bardzo dobrze wykonane, matowe i przyjemne w dotyku, choć nie ciężkie.

Działanie

od lewej: Kebi, Me, A Mauve Moment

Pomadki Juvia's Place The Nude Velvety Matte Lipstick posiadają kremową konsystencję, świetny pigment oraz boskie kolory a do tego przyjemnie kremowo - waniliowo pachną! Suną gładko po ustach, nie podkreślają jakoś wybitnie suchych skórek a co najważniejsze: na dłuższą metę nie wysuszają warg na wiór. Sprawdziły się świetnie zarówno solo, z konturówkami Pierre Rene, Essence oraz różnymi błyszczykami, pozostając w ryzach i trwając kilka godzin w dobrym stanie. Moją uwagę najbardziej przykuły dwa odcienie z serii The Mauves, tj. A Mauve Moment oraz Kebi a także jeden odcień z serii The Peaches o nazwie Me

Warto również wspomnieć, że pomadki są wegańskie, pozbawione oleju mineralnego, talcu, konserwantów a także posiadają w swoim składzie kwas hialuronowy.

A tak prezentują się odcienie na skórze.

od lewej: A Mauve Moment, Kebi, Me

A tak prezentuje się odcień Kebi na ustach w dwóch odsłonach, w różnych dniach, tj. gdy wargi były w lepszym stanie i gorszym (makijaż z czerwienią). Pozostałe dwa będą się pojawiać na blogu.



Reasumując:

Jestem oczarowana tymi pomadkami i choć w kolekcji mam inne bardziej matowe to jednak tym nie mogę odmówić niesamowitego komfortu podczas noszenia oraz braku przesuszenia warg czy podkreślenia suchych skórek! Idealne rozwiązanie na co dzień gdy chcę matowe usta bez cierpień. Dodatkowo, ich wygląd zewnętrzny jest piękny, mamy spory wybór odcieni a cena jest adekwatna do jakości. Na pewno sięgnę w tym roku po więcej odcieni i śmiało mogę napisać, że będzie to mój hit 2021. Ach i jeszcze jedno ważne info: niedługo otworzy się sklep online Juvia's Place na UK, więc jest szansa, że będzie można zamawiać do PL!
GORĄCO POLECAM

Znasz pomadki Juvia's Place?



Pat Sprada

Pat Sprada

1 komentarz:

Obsługiwane przez usługę Blogger.