Ostatnio dodane
recent

[RECENZJA] SHU UEMURA TSUYA SKIN YOUTHFUL BOUNCY-FINE CREAM - HIT 👍CZY KIT👎?

Hejka!😎 Pamiętacie film o zakupach z Hongkongu? Tam padły słowa, że po jego publikacji pojawi się recenzja kremu od Shu i zgodnie obietnicą, pokazuję Wam go dzisiaj. Nim przejdę do recenzji, pragnę przybliżyć Wam w kilku zdaniach samą firmę. Shu Uemura był za życia wizażystą i fryzjerem, którego kochało Hollywood a sławę przyniosła mu transformacja Shirley Maclaine w gejszę w filmie My Geisha. Stworzył słynny olej myjący, który ewoluował i powstały różne jego odmiany, które obecnie możemy znaleźć w ofercie firmy. W 2004 roku swoje imperium sprzedał firmie Loreal i tenże koncern rozwija, rozbudowuje ofertę o ciągle nowe prodkty. A co możemy znaleźć? Kosmetyki do włosów, makijażu oraz pielęgnację. Uemura wyznawał filozofię, że zdrowa skóra jego klientów jest najważniejszym aspektem w kosmetyce i trudno się z tym nie zgodzić, gdyż zadbana cera stanowi najlepszą bazę do makijażu. Postać Shu i jego myślenie o pięknie, estetyce jest mi niezwykle bliskie i dlatego też zdecydowałam się na krem do twarzy. Czy było warto?

Pojemność 50ml
Cena 91,9$ w yesstyle.com - KLIK 
Cena 448zł w sklepie japanstore.pl - KLIK



Informacje ogólne


Skład:


W sztywnym, kartonowym pudełku, które opalizuje niczym perła ukryto ciężkie i szklane opakowanie. Krem docelowo znajduje się w przepięknym słoiku, które opalizuje podobnie, jak kartonik i prezentuje się przepięknie na toaletce!





Krem ma konsystencję dosyć zbitą, nie spływa.  Pachnie intensywnie jakby kwiatowo, perfumeryjnie ale ten zapach jest piękny i zupełnie mnie nie męczy. Do produktu dodano plastikową szpatułkę, którą należy nabierać kosmetyk aby nie wprowadzać do niego bakterii i brudu, gdyż wpłynie to na jego działanie w przyszłości (pamiętajcie o tym!).


Działanie



Krem z linii TSUYA to produkt, który ma pomóc w walce z suchą skórą, przywracać jej młodzieńczy wygląd i blask. Produkt działa silnie odmładzająco, ujednolica koloryt cery, minimalizuje pory, uelastycznia skórę, wygładza, nawilża a pomaga mu w tym Ramnoza. Cóż to takiego?
Jest to związek cukru, pozyskiwany z kwiatów Uncarii, występujących w Ameryce Południowej. Ramnoza jest skutecznym składnikiem przeciwstarzeniowym, wpływa na produkcję kolagenu. 
Nowe włókna kolagenu przyciągają się do tych z Ramnozy a dzięki temu efekt odmłodzenia utrzymuje się dłużej. Oprócz tego, składnik ten pobudza regenerację fibroblastów (komórki skóry właściwej odpowiedzialne za produkcję kolagenu, elastyny i kwasu hialuronowego) w skórze właściwej, stymulując cykl odnowy komórkowej skóry. Na koniec intensywnie nawilża i utrzymuje odpowiedni poziom wody w strukturach skóry. W składzie znajdziemy również olej z pestek moreli, który regeneruje, nawilża i koi skórę. Oprócz tego składnika występuje tu również masło Shea, wyciąg z kasztanu jadalnego, Adenozyna czy mleczko pszczele.

Jak spisał się ten krem u mnie?
Fantastycznie! Absolutnie kocham ten kosmetyk całym sercem za spełnione obietnice producenta. Cera po stosowaniu tego produktu jest nawilżona cały dzień, natychmiast rozmiękczona, rozpulchniona a efekt utrzymuje się od rana do nocy. Najbardziej lubię go stosować właśnie rano, gdyż makijaż prezentuje się na nim znakomicie a on sam wnika szybko w skórę, nie zostawiając denerwującego filmu, no i ten cudowny zapach! Uwielbiam go nakładać na zwilżoną twarz tonikiem lub wodą różaną. Uwag nie mam żadnych bo produkt spisuje się u mnie świetnie. Czy widzę jakieś minusy? Największym minusem to jego dostępność i dla niektórych cena ale według mnie warto w niego zainwestować i ściągnąć go do Polski.
BARDZO POLECAM


Znacie kosmetyki Shu Uemury?


Pat Sprada

Pat Sprada

2 komentarze:

  1. Ciekawa jestem czy na działanie innych kremów też wpływa wprowadzenie do nich bakterii na palcach... (?)

    Szkoda, że tak ciężko z jego dostępnością, bo podsumowaniem recenzji bardzo mnie zaciekawiłaś. Na tyle, bym chciała najpierw ze dwie tubki 5 ml kupić do testów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mogę odpowiedzieć Tobie z własnego doświadczenia - tak. Kiedy przestałam grzebać paluchami w kremie a zaczęłam używać szpatułek to kosmetyk dłużej działał i przede wszystkim nie psuł się tak szybko (nie śmierdział). Napisałam o tym w tekście i dobrze, że zwróciłaś uwagę na wprowadzanie bakterii do produktu! Warto zakupić szpatułkę i przed każdym użyciem ją czyścić. Sama spróbuj i daj znać czy widzisz różnicę. Co do próbek to będę miała dostęp do Shu Uemury osobiście jeszcze w tym roku i mogę poprosić o próbki tego kremu podczas moich zakupów. Co Ty na to?

      Usuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.