Ostatnio dodane
recent

[RECENZJA] TUSZE SHISEIDO MAJOLICA MAJORCA - AZJATYCKIE CUDO 👍HIT HIT HIT👍

Hejka! 😊 Są takie kosmetyki, o których nie chce się pisać bo ich widok nas wkurza ale są też i takie, o których można by było gadać w nieskończoność! Dzisiejszy wpis będzie dotyczył firmy ( a właściwie linii produktów), która wzbudziła we mnie ogromny zachwyt i do której będę wracać pomimo niezbyt zachęcającego składu. Dlaczego? Są to pierwsze tusze do rzęs, które poradziły sobie z moimi cienkimi, rzadkimi rzęsami rosnącymi w dół. Oczywiście, nie wszystkie pokazane maskary działają tak samo i nie wszystkie kupię ponownie ale są wśród nich perełki a zwłaszcza jedna, którą po prostu musisz mieć!



Pojemność 6g
Cena ok 72-96zł lub ok 17$
Kupisz TU i TU



Informacje ogólne


Składy:


Lash Bone Black Fiber

Hydrogenated polyisobutene, cyclomethicone, trimethylsiloxysilicic acid, dextrin palmitic acid, polyethylene, microcrystalline wax, isostearic acid, triethylhexanoin, polymethylsilsesquioxane, nylon-6, tocopherol acetate, macadamia nut oil, BHT, silica, tocopherol ,Carbon black


Lash Esthetician

Water, Sucrose Acetate Acetate, Acrylates Copolymer, Microcrystalline Wax, BG, Isopropanol, Nylon-6, Sucrose Stearate, Polyvinyl Alcohol, Sorbitan Stearate, Polysorbate 60, Butyl Alcohol, Carnauba Wax, Polyacrylic Na, Arginine, Lauroyl Glutamic acid di (phytosteryl / octyldodecyl), macadamia nut oil, sodium acetyl hyaluronate, ethanol, DPG, oleth-50, PPG-2-deceth-30, bentonite, simethicone, (isobutylene / maleic acid Na) copolymer, citric acid, citric acid Acid Na, lauryl sulfate Na, laureth sulfate Na, silica, EDTA-2Na, tocopherol, phenoxyethanol, dehydroacetate Na, methyl paraben, iron oxide, carbon black, mica, titanium oxide


Lash Expander Liquid Extensions

Isododecane, hydrogenated polyisobutene, dextrin palmitate, disteardimonium hectorite, tri (trimethylsiloxy) silylpropylcarbamic acid pullulan, PEG / PPG-35 / 40 dimethyl ether, PEG-10 dimethicone, BG, water, PEG triisostearate -20 hydrogenated castor oil, PEG / PPG-14 / 7 dimethyl ether, nylon-6, arginine, (eicosene / vinyl pyrrolidone) copolymer, tocopherol acetate, macadamia nut oil, acetyl hyaluronate Na, PEG-8, triethoxycaprylylsilane , Paraffin, tocopherol, BHT, microcrystalline wax, silica, iron oxide, carbon black


Lash Expander Long Long Long

Hydrogenated polyisobutene, cyclomethicone, sucrose stearate, dextrin palmitate, disteardimonium hectorite, tri (trimethylsiloxy) silylpropylcarbamic acid pullulan, PEG-10 dimethicone, nylon-6, isododecane, BG, water, tri Isostearic acid PEG-20 hydrogenated castor oil, tocopherol acetate, macadamia nut oil, candelilla wax, zinc oxide, triethoxycaprylylsilane, tocopherol, BHT, tetrahydrotetramethylcyclotetrasiloxane, tetradecene, silica, sucrose tetraisostearate, paraffin Microcrystalline wax, iron oxide, gunjo, carbon black


Każdy z tuszy posiada opakowanie zewnętrzne. Część z nich jest plastikowe a część jest płaskie, papierowe z folią. Docelowo, każda maskara posiada plastikowy pojemnik, dobrze wykonany, lekki z zupełnie innym aplikatorem!



Działanie




Lash Bone Black Fiber

Baza pod tusz posiada cieniutkie, mikrowłókna w kolorze czarnym, zawieszone w kremowej, szarawej bazie, która potem zastyga w delikatnie białe końcówki.
Włókna znakomicie przyklejają się do rzęs, nie wpadają do oka ani podczas aplikacji, ani w ciągu dnia podczas noszenia z tuszem czarnym. 
Kosmetyk ma świetny aplikator w formie plastikowego grzebyczka, którym można precyzyjnie i dokładnie wyczesać rzęsy, jednocześnie doklejając włókienka.
Baza przede wszystkim genialnie utrzymuje skręt po zalotce a dodatkowo pięknie wydłuża rzęsy! Pogrubienie delikatne jest ale mnie najbardziej zależało na utrzymaniu skrętu oraz wydłużeniu.
To, co jeszcze mnie w tym kosmetyku zachwyca to fakt, że współgra z każdym  tuszem, jaki mam!
Loreal Lash Paradise, Essence z włóknami czy Dior Diorshow Iconic Overcurl - rzęsy zawsze są wydłużone, wywinięte przez cały dzień.
MEGA HIT




Lash Esthetician

Maskara nie wodoodporna, która dodaje objętości a oprócz tego pielęgnuje rzęsy, gdyż posiada w składzie argininę, kwas hialuronowy, olej makadamia oraz woski roślinne.
Oczywiście również posiada włókna! Tusz fajnie pogrubia, ładnie wydłuża. Włókna wraz z tuszem świetnie obklejają rzęsy, nadając im kruczoczarnego koloru. Aplikator tutaj to szczoteczka z włókien (nie silikonowa), dosyć "luźna" jeżeli chodzi o ich ułożenie.
 Produkt znakomicie współgra z bazą (uzyskujemy lepszy efekt) ale sam w sobie nie utrzymuje już tak dobrze skrętu po użyciu zalotki! Jego ogromnym plusem jest to, że nie kruszy się w ciągu dnia, włókna nie wpadają do oczu, jest odporny na łzy a przy tym można go zmyć wodą z żelem, chociaż nie jest to takie proste, gdyż jego trwałość jest naprawdę dobra. 
BARDZO POLECAM




Lash Expander Liquid Extensions

Jeżeli szukasz tuszu wodoodpornego, który wytrzyma łzy, pot, wysoką wilgotność na wakacjach a do tego utrzyma skręt zalotki, wydłuży rzęsy to jest to coś dla Ciebie!
Tusz ma piękny, głęboki kolor czerni. Formułą jest kremowa ale bardziej śliska od poprzedniej opcji. Pomimo, że dobrze utrzymuje wywinięcie zalotką to jednak nie daje aż tak spektakularnego efektu, jak gagatek powyżej. Lubię go jednak za to, że w dni bez extra 5min stosuję tylko ten kosmetyk z zalotką i rzęsy wyglądają dobrze. 
Jego aplikator jest również z włókien, jednak jest zupełnie inny, niż w maskarze powyżej.
Szczoteczka jest znacznie cieńsza, bardziej zbita przez co u mnie nie daje aż tak mocnego efektu (lepiej działają szczoteczki, jak ta wyżej w szarym opakowaniu). Myślę, że sprawdzi się lepiej u osób, które mają gęste rzęsy a nie taką biedę, jak ja.
UWAGA: jego zmycie nie jest takie proste! Potrzebuje oleju ale i to nie gwarantuje domycia w 100%.
POLECAM 




Lash Expander Long Long Long

Na koniec zostawiłam egzemplarz najbardziej odjechany, szalony i dla prawdziwych fanów dziwactwa! Tusz, który posiada w sobie naprawdę DŁUGIE włókna, przez co nałożenie go precyzyjnie na rzęsty stanowi mega wyzwanie! Tutaj trzeba się najbardziej namęczyć aby włókna przykleiły się tam, gdzie tego chcemy i aby nie wpadły nam do oka.
Przyznam, że wzięłam go z czystej ciekawości i szybko się poddałam!
Szczoteczka choć plastikowa z dwoma grzebyczkami, która ma ułatwiać nam pracę też nie pomaga ze względu na te włókna. Konsystencja podobna jak w gagatku powyżej - kremowa i śliska.
Na pewno na ogromny plus zasługuje fakt, że jest wodoodporna i pięknie utrzymuje skręt po zalotce.
Trudno się zmywa, jak koleżka wyżej.
Finalnie, dla mnie producent przesadził z długością włókien, gdyż trzeba nieźle się namachać aby uzyskać zadowalający efekt. Ponadto, gdy już dokleimy te włókna, potrafią się one odczepić i wpaść nam do oka i tylko z tą wersją miałam ten problem!
Jeżeli jesteś ciekawa tego wynalazku to sprawdź ale ja mówię tej maskarze NIE.



Podsumowując:

Jeżeli szukasz tuszu, który jest w stanie utrzymać podkręcenie rzęs, deszcz, śnieg, nie odbija się na powiece, wytrzymuje wysoką wilgotność na wyjazdach a dodatkowo chcesz je w naturalny sposób wydłużyć bez doklejania sztucznych rzęs to koniecznie spróbuj któryś z produktów Majolica Majroca! Dla mnie absolutnym hitem jest baza, do której będę w kółko wracać. Pozostałe maskary (oprócz ostatniej) są również świetną opcją, wszystko zależy od tego, czego szukasz i jakie są Twoje naturalne rzęsy. Mnie Majolica Majorca zachwyciła na tyle, że zostanę z tą firmą na dłużej i chcę przetestować pozostałe maskary oraz jakieś inne azjatyckie, koniecznie z mikrowłóknami!


Miałaś do czynienia z tuszami azjatyckimi?




Pat Sprada

Pat Sprada

1 komentarz:

  1. Bardzo ciekawa ma szczoteczke ten polecany tusz, kompletnie ich nie znam :D

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.