Ostatnio dodane
recent

[RECENZJA] SYNCHROLINE SENSICURE: HYDROAKTYWNY KREM-ŻEL I WODA MICELARNA - SERIA DLA WRAŻLIWCÓW

Hejka!😎 Wakacje za nami, idzie jesień! Przez całe lato w Polsce ograniczałam swoje makijażowe szaleństwa a co za tym idzie i zakupowe, stąd mało kolorówki i makijaży (chociaż w Nowym Jorku poszalałam i będzie co pokazać). Ten wpis stworzyłam przed wyjazdem (i nawet krótko wisiał na blogu), jednak postanowiłam go zawiesić i wrócić do niego na spokojnie po przyjedzie i dodatkowych testach na wakacjach.

O firmie Synchroline pisałam wcześniej TUTAJ KLIK, wtedy skupiłam swoją uwagę na kremie do twarzy z witaminą C oraz kremie ujędrniającym do ciała. Dzisiaj przyjrzymy się bliżej produktom dedykowanym wrażliwcom, takim jak ja! Na tapetę weźmiemy hydroaktywny krem - żel do cery wrażliwej i super wrażliwej oraz Aktywną wodę micelarną. Czy kupiły moje serce?
Tego dowiecie się z recenzji poniżej, zapraszam!



Hydroaktywny krem - żel / Pojemność 50ml / Cena ok 45zł
Aktywna woda micelarna / Pojemność 250ml i 500ml / Cena ok 45zł i 65zł



Informacje ogólne



Składy:

Hydroaktywny krem - żel



Aktywna woda micelarna



Krem został zapakowany w klasyczną, plastikową tubkę oraz sztywny i błyszczący kartonik.
Po odkręceniu nakrętki, ukazuje się nam standardowy dozownik z płasko ściętym dzióbkiem, który został zapieczętowany białą folią. Dozuje się ok, nic nie przecieka, napisy się nie ścierają z tubki.




Jeżeli chodzi o Aktywną wodę micelarną to została ona umieszczona w plastikowej butelce również z klasycznym dozownikiem, ukrytym w kapselku. Otwór, przez który wydobywamy wodę nie jest ogromny, dzięki czemu mamy większą kontrolę ile płynu chcemy na waciku. Jak dotąd kapselek nie pękł i również nie przecieka a napisy też się nie ścierają.




Działanie




Hydroaktywny krem - żel


Kosmetyk posiada kremowo - żelową konsystencję o mlecznym kolorze. Pachnie aptecznie ale w dobrym tego słowa znaczeniu (na pewno nie jak lek!). Zapach jest delikatny, nie przytłaczający i szybko ulatnia się na twarzy. Krem nałożony na skórze nie spływa po sekundzie, nie roztapia się, przez co nie musimy się spieszyć z jego rozcieraniem.

Wchłania się ultra szybko, nie zostawia lepkiej powłoki i co ważne - nie błyszczy się jak szalony na skórze! Daje efekt matu, który przypomina mi bazy silikonowe. Posiadaczki takowych baz, wiedzą doskonale o jaki efekt mi chodzi. Tutaj mamy podobnie, z tą różnicą że o ile bazy silikonowe dają mi odczucie zapchania, czegoś wyczuwalnego na skórze, to tutaj tego nie ma - jest nawilżenie i mat, które stanowią znakomitą bazę pod makijaż. Przyznam się bez bicia, że ten krem jest tak dobry jakościowo, że zabrałam go ze sobą na wyjazd aby pełnił rolę bazy pod makijaż i był to strzał w dziesiątkę! Jeżeli nie malujecie się a stawiacie na nawilżenie w ciągu dnia bez błyszczenia, to tym bardziej jest to kosmetyk dla Was. Ja ten produkt pokochałam całym sercem i nie dziwię się, że ma tak wiele dobrych recenzji na Wizażu! Czy ma minusy? Dla mnie nie bo nawilża, daje mat, fajnie sprawdza się pod makijaż i nie robi żadnej krzywdy. Nie mam prawa narzekać!
BARDZO POLECAM


Aktywna woda micelarna (NOWOŚĆ)

Niezwykle delikatna, niemalże jak piórko, nie szczypie w oczy, nie wysusza, nie ściąga nam twarzy. Ponadto, może być stosowana u dzieci! Samodzielnie ma problem ze zmyciem mocnego makijażu ale nie oczekuję tego od niej, gdyż wodę micelarną stosuję głównie po przebudzeniu, kiedy nie mam czasu umyć buzi lub w ciągu dnia, kiedy nie mam makijażu a chcę zmyć zanieczyszczenia. 

Stanowi dla mnie jednocześnie płyn do mycia oraz nawilżacz. Tutaj sprawdza się pod tym względem znakomicie. Paproszki z pościeli, zabrudzenia w ciągu dnia zmywa perfekcyjnie a dodatkowo czuję niesamowity komfort i nawilżenie. Po umyciu twarzy wyczuwam na skórze troszkę lepką warstwę, która nie zawsze mi odpowiada (w dni bez makijażu) ale za to stanowi bardzo fajny start pod makijaż (kiedy nie mam czasu na nałożenie bazy), gdyż kolorówka potem lepiej się przykleja. 
Dla mnie to bardzo fajny produkt z cyklu "mała pielęgnacja", który plasuje się na piedestale zaraz obok ukochanej wody termalnej Uriage, którą stosuję non stop od lat!
BARDZO POLECAM


A czy Wy znacie włoskie dermokosmetyki Synchroline?
Pat Sprada

Pat Sprada

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Obsługiwane przez usługę Blogger.