Ostatnio dodane
recent

[PODRÓŻE] CHINY: HONGKONG - WSTĘP 👲🏮

Hejka 😎 Długo się nie widzie­li­śmy Kochani! Mam Wam sporo do opo­wie­dze­nia, nie tylko o nowinkach ze świata maki­jażu ale rów­nież w tema­cie podró­żo­wa­nia. Dziś wła­śnie zaj­miemy się moją wyprawą do Hong­kongu. Osoby, które znają mnie pry­wat­nie wie­dzą, że ja i Maciej jeste­śmy zako­chani w Azji a Chiny, podob­nie jak i Japo­nia są wysoko na liście miejsc do zwiedzenia.
Jeżeli cho­dzi o Hong­kong to posta­no­wi­łam podzie­lić temat na 4 czę­ści. W tej opo­wiem Wam ogól­nie o tym mie­ście i posta­ram się zachę­cić Was do zagłę­bie­nia w tematy takie, jak: zwie­dza­nie, jedze­nie oraz zakupy. Jeżeli jesteście ciekawi tego miasta to zapraszam Was na wpis!


Hongkong, o którym będzie traktował ten post to wyspa może mała na mapie, jednak w rzeczywistości spora i zwiedzenie jej całej w 8 dni jest nierealne. Nasza podróż jednak nie ograniczała się tylko do wyspy ale również do drugiej strony - Kowloonu'u oraz wyspy Lantau. Poniżej pokażę Wam o jakie regiony chodzi.


Przemieszczaliśmy się głównie MTRem, promem lub busem. W przypadku poruszania się po wyspie stawialiśmy zawsze na MTR, gdyż był super szybki. Więcej szczegółów odnośnie poruszania się po Hongkongu i okolicach znajdziecie w następnym wpisie i omówię wtedy ceny biletów oraz to, co można zobaczyć. Dodatkowo wrzucę bardzo dobrej jakości mapkę, gdyż z tym też jest problem. Pamiętam, że kiedy szukaliśmy mapy z czytelnymi ulicami to wybór był kiepski, więc może moja mapka komuś się przyda.

Wracając do naszej wyspy Hongkong to dzieli się ona na dzielnice:

- Central and Western
- Eastern
- Southern
- Wan Chai



Mogę powiedzieć, że każdą dzielnicę widzieliśmy, aczkolwiek żadna nie została przez nas całkowicie odkryta, gdyż było wiele punktów atrakcji do odhaczenia. Jakie w ogóle jest to miasto? Jak się tam czuliśmy?


W momencie, którym byliśmy, tj. koniec lutego - początek marca, mogliśmy podziwiać jeszcze ozdoby związane z Chińskim Nowym Rokiem, który trwał od 16 lutego do 2 marca. Jeżeli nie wiecie to 2018r jest rokiem psa i takie też dekoracje można było w mieście spotkać. A co oprócz lampionów i psa? Rybki, mały, tłuściutki chińczyk oraz smoki!





Spacerując po mieście czuliśmy się zarówno zafascynowani, jak i przytłoczeni. Czemu? Ogromna ilość wieżowców, dosłownie naszpikowanych jeden obok drugiego a ponadto sporo ludzi! Obojętnie o której porze spacerowaliśmy, zawsze było dużo osób na ulicach czy w centrach handlowych, oczywiście największa ilość przypadała w godzinach popołudniowych, tj. po pracy.
Właściwie nie powinnam się dziwić, że czułam wiecznie oddech na karku i byłam świadkiem przepychanek na ulicy - w Hongkongu żyje ponad 7 mln ludzi! Wierzcie mi, to się czuje.




Czy miasto czymś nas zaskoczyło? Właściwie wszystkim: począwszy od oferty sklepów, restauracji, poprzez miejsca do zwiedzania, w tym muzea a kończąc na czystości tego miejsca. To miasto jak na potężną ilość ludzi jest naprawdę czyste! Wieczorami w wąskich uliczkach śmieci i brudu jest więcej ale służby porządkowe dzień w dzień walczą z tym i o poranku, kiedy wychodziliśmy nie było nawet papierka. Przyznam, że zrobiło to na nas ogromne wrażenie ale i tutaj pojawia się wyjaśnienie, czemu tak jest: kary. Kary pieniężne można dostać za śmiecenie nie tylko na ulicy ale również w MTRze, ponadto publiczne palenie np. w przejściach podziemnych również jest zabronione, podobnie jak karmienie dzikich zwierząt, w tym również dobrze nam znanych gołębi pocztowych!


Jednym z wielkich zaskoczeń było dla nas budowanie wieżowców a konkretniej konstrukcja rusztowań na placu budowy! Gdyby ktoś powiedział mi, że zbudowane są one jedynie z bambusa i plastikowego sznurka - nie uwierzyłabym. A jednak! Zobaczcie sami, jak to wyglądało w rzeczywistości. Dodam w tym miejscu, że budynek z foto poniżej nie był najwyższym, jaki widziałam z takim rusztowaniem! Szczerze podziwiam ludzi pracujących w takich warunkach na wysokościach. Mnie od samego patrzenia robiło się słabo.



Podczas naszego pobytu, pogoda nas rozpieszczała! Kiedy w Polsce mieliśmy temperatury mocno na minusie, tam było ciepło a temperatura wahała się od 23 do 27 stopni. Dobrze, że wzięliśmy ubrania sportowe bo bez nich ciężko by się nam żyło a przede wszystkim podróżowało. W Hongkongu było słonecznie, ciepło i wiosennie! Czuć było wiosnę w powietrzu, widać ją było w budzącej się do życia przyrodzie oraz centrach handlowych, które były obłędnie dekorowane!




To, co mnie najbardziej spodobało się w tym mieście to jego szalony rytm, mijanie codziennie nowych twarzy, mnogość sklepów oraz knajpek a ponadto cudowna estetyka budynków oraz reklam, tak innych od tych w Polsce!


W ciągu dnia w promieniach słońca było zachwycająco ale kiedy zapadał zmrok i włączano światła w budynkach, wtedy pojawiała się prawdziwa magia! Gra świateł, animacje - to wszystko wyglądało jak jeden wielki pokaz a tak naprawdę to jedynie codzienność Hongkongu!




Kochani, to tyle ze wstępu! W następnej części omówię dokładnie jak podróżować po Hongkongu, ile co kosztuje oraz co warto zwiedzić + dorzucę dobrej jakości mapkę.
Jeżeli zaciekawiłam Was choć troszkę tym pięknym miastem i jesteście ciekawi kolejnych wpisów to dajcie mi o tym znać w komentarzach.



Moi drodzy, wkrótce kolejny wpis a Wy wskakujcie ze mną na łódkę i dajcie się porwać w kolejne tematy związane z Hongkongiem i nie tylko. Buziaki, do zobaczenia! 😘
patrycja sprada

patrycja sprada

31 komentarzy:

  1. dziękuję że zabrałaś nas w tą cudowną wycieczkę. piękne zdjęcia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to dopiero początek podróży! poczekaj na kolejne wpisy :)

      Usuń
  2. ja już Ci zazroszczę :) Chiny,Japonię i Koreę Pld mam głęboko w sercu niestety nie ane mi było jeszcze ich zwiedzić.Może jak wygram w totka hheheh

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja jestem bardzo ciekawa :) Widziałaś tyle pięknych rzeczy, że z chęcią poczytam i zobaczę zdjęcia z tych pięknych miejsc.Mam nadzieję, że mi również uda się kiedyś zobaczyć kawałek świata :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie mogę się doczekać kolejnych wpisów! Zawsze chciałam odwiedzić Chiny i mam nadzieję, że kiedyś zrealizuję swoje marzenie. Podoba mi się to miejsce i uważam, że warto jest poznać ten kraj i ludzi :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Powiem Ci że czekam z niecierpliwością na t wpisy - bardzo jestem ciekawa jak tam było :)
    Myślałam że skoro żyje tam tyle ludzi to będzie brudno - a tu proszę jakie zaskoczenie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Zazdroszczę Ci takiej niesamowitej podróży. Ja nawet poza Europę nigdy nie wyjechałam. Nie mogę się doczekać kolejnego wpisu, aby zobaczyć jak tam jest.

    OdpowiedzUsuń
  7. Zdjęcia naprawdę piękne i zachęcające. Oczywiście gdybym miała możliwość chciała bym zobaczyć na żywo takie miejsca.

    OdpowiedzUsuń
  8. Pięknie! ZAZDROSZCZĘ! Super wspomnienia i przygoda życia! ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Marzy mi się podróż w takie miejsce, inne niż nasze pełne ciekawych rzeczy

    OdpowiedzUsuń
  10. Wspaniałe zdjęcia! Marzy mi się kiedyś taka podróż. Chciałabym pozwiedzać te wszystkie cudowne miejsca:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Jestem pod mega wrazeniem. Zupelnie inny swiat. Widok wiezowcow z jednej strony zapiera dech w piersiach. Z drugiej strony tyle zanieczyszczen idzie w powietrze, ze glowa boli. Ale nie ma innej opcji, bo gdzie taka ludnosc ma mieszkac! Nasz kraj i obywatle powinni brac przyklad i dbac o czystosc jak tam! Czuje niedosyt i czekam na dalsze relacje z Waszego pobytu :) sledzilam w social mediach Twoje zdjecia. Chce wiecej :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Widoki bez wątpienia mnie kuszą, zazdroszczę Ci takiej egzotycznej podróży. Sama nie wiem, czy wybrałabym Chiny jako destynację mojej podróży, ale to świetne doświadczenie.

    OdpowiedzUsuń
  13. świetny post z mnostwem zdjęc - takie uwielbiam bardzo. Sama tez planuje odwiedzić Chiny :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Zazdroszczę Ci podróży do Chin. Podoba mi się ten klimat u nich. Zdjęcia rewelacja.

    OdpowiedzUsuń
  15. Wow! Robi wrażenie chętnie pojechałabym w takie miejsce :)

    OdpowiedzUsuń
  16. ja czekam na dalsze wpisy, aby się dowiedzieć więcej :) Ale musze Ci powiedzieć że te zdjęcie co na nim jesteś kochana jest najlepsze, widać że bylaś szczęsliwa :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Jej jak pieknie, az zazdroszcze Czekam na kolejny wpisy :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Pięknie i zachwycająco ! Zazdroszczę !

    OdpowiedzUsuń
  19. jejku jak Ci zazdroszczę sama chciałabym tam kiedyś pojechać!

    OdpowiedzUsuń
  20. Ale Ci zazdroszczę tego wyjazdu :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Idealnie wprowadziłaś Nas w codzienność Hongkongu :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Chociaż z Tobą trochę pozwiedzam świata kochana! Przepięknie to wygląda. Dobrze, że tak dbają o czystość i estetykę. W Polsce mogliby kłaść na to większy nacisk.
    Czekam na kolejne posty:)

    OdpowiedzUsuń
  23. Oj jak ja bym się gdzieś wybrała ... W tak piękne miejsca jak ty , ale teraz mogę tylko pomarzyć , po kupnie domu mamy fundusze ograniczone , może za rok, dwa :)
    Cudowne zdjęcia !

    OdpowiedzUsuń
  24. Bardzo ci zazdroszczę, a zdjęcia rewelacja ! Chętnie bym to miejsce odwiedziła. Czekam na kolejne wpisy. :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Oj chciałoby się tak zwiedzić cały świat :) Jest tyle miejsc do zwiedzenia! Czekam z ciekawością na kolejne posty - ciekawi mnie kwestia językowa :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Mnir bardziej ciekawi południowa Europa ze wzglegu na kulture i Kalifornia w Ameryce, ale to juz za innego zycia:)

    OdpowiedzUsuń
  27. Super relacja, czekam na więcej! Ja za tydzień lecę do Japonii więc z przyjemnością wprowadzę się u Ciebie w azjatycki klimat :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzisiaj wpadł na bloga nowy wpis, koniecznie zobacz :) Japonia też jest na naszej liście, niestety w tym roku już nie da rady bo cały urlop mamy zaplanowany. Czekam w takim razie na relację u Ciebie!

      Usuń
  28. Jestem zachwycona tym widokiem, nie sądziłam, że tak jest tak pięknie! Ale co do tego rusztowania ... to stanowczo i mnie wprawia w osłupienie. Ale podobno bambus wytrzyma wszytko :D

    OdpowiedzUsuń
  29. Cudowne widoki! Aż dech zapiera i chce się jechać! <3

    OdpowiedzUsuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.