Ostatnio dodane
recent

Mani na dziś - Essie Madison ave-hue

Od jakiegoś czasu chodzi za mną kolor różowy we wszystkich odmianach - brokatowy, perłowy, matowy, metaliczny. We wszystkich kosmetykach, włącznie z lakierami :D
Nigdy tego koloru nie lubiłam i go nie doceniałam i to był mój błąd! Kolor ten, odpowiednio dobrany do naszej temperatury skóry, włosów, oczu potrafi zdziałać cuda! Optycznie odświeża i odmładza, dodaje dziewczęcego uroku :)
Dzisiaj postawiłam na lakier Essie, który zawiera w sobie mnóstwo mikro drobinek w kolorze srebra. Kosmetyk pięknie kryje, jednak ja mam z nim problem! Obojętnie czy nałożę ultra cienką 1ą warstwę, czy 2 czy 1ą grubszą - zawsze gdzieś pojawia się bąbelek :/ Próbowałam na różne sposoby - mycie dłoni przed malowaniem + spiłowanie płytki, piłowanie płytki i odtłuszczanie itd. Zawsze efekt ten sam - bąble :I
Gdyby nie to, że lakier pięknie kryje za 1ym razem i ma cudny kolor, w sam raz na wiosnę i lato to bym się z nim pożegnała!

I mam do Was pytanie: macie z nim takie problemy jak?

Pod spód nałożyłam bazę Essie Nourish me, na to kolor i wysuszyłam i nabłyszczyłam całość płynem Inglota Dry & Shine, który ostatnio bardzo przypadł mi do gustu!

A o to lekko problematyczna ślicznotka ;)














Wszystkie ujęcia ;)




Oraz bonusik :D



Macie ten lakier? Jest dla Was również tak problematyczny? Lubicie w ogóle różowe lakiery?


patrycja sprada

patrycja sprada

9 komentarzy:

  1. ja różowe lakiery uwielbiam <3 w wakacje to 90% mojego mani <3 i nie mma pojecia co zrobic z tymi bąblami ale postaram sie dowiedziec : )

    OdpowiedzUsuń
  2. będę wdzięczna, dlatego że lubię ten lakier a nie wiem czemu te bąbelki się pojawiają:/

    OdpowiedzUsuń
  3. Kolor śliczny, szkoda że pojawiają się te bąbelki, nie mam na nich rady. Sama mam tylko jeden lakier Essie, ale mam nadzieję, że ktoś Ci pomoże i poradzi może jakąś bazę lub top coat. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. szkoda, że bąbluje, bo fajny cukiereczek :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Kolor bardzo ładny, ale te bąbelki ;/

    OdpowiedzUsuń
  6. No właśnie :/ Zupełnie nie wiem, dlaczego akurat w tym 1ym Essiaku powstają! :(

    OdpowiedzUsuń
  7. Jaki śliczny! Boski, taki słodki i mega dziewczęcy :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja jeszcze nie miałam nigdy Essiaków, troszkę za drogie jak na moją kieszeń :P Kolorek śliczny, ale te problemy z nim :/ Nie nastrajają optymistycznie :P

    A jeśli chodzi o MIYO to kochana zamawiaj, teraz na ich stronie jest akcja na darmową wysyłkę :P Gdybym miała trochę mniej cieni, to wzięłabym ich więcej :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cały czas zastanawiam się nad ich cieniami ;) Mam jeszcze zamiar kupić kółka z Heana :D W każdym razie w marcu mam już zaplanowane zakupy, więc MIYO i Hean póki co muszą poczekać ;) W tym roku mam chcicę na kosmetyki luxusowe :> W zeszłym roku kupowałam marki tańsze na kopy, teraz mam ochotę na odmianę ;) Ale dzięki za info o dostawie za free! :* :)))

      Usuń

Obsługiwane przez usługę Blogger.